Przysięga
Pamiętasz mozaikę stworzoną
nad ranem?
Śmiech rozgrzewający ściany?
Modlitwę ostatnich kropli deszczu?
Dzieci przypominają Boga -
żywego nieumarłego.
Kiedyś kołysał nami wiatr -
trzymał mocno; wiązał ducha.
Mógłbym sobie przypomnieć,
wejść między siebie, a odbicie.
Może uciekniemy?
Dzisiaj mamy rocznicę.
Dwa pomniki - za i przed.
Pewnego dnia dołączę.
Pewnego dnia zwyciężę.
I stanę twarzą w twarz -
na wieczność.
Jak przysięgaliśmy.
Komentarze (19)
Ten tekst ma coś w sobie. Zatrzymuje wiarygodnością albo dobrym kłamstwem :D. W każdym razie zwraca uwagę. Wytrzebiłam z niego jedynie drobiny patosu i zmieniła wersyfikację, bo ta strasznie szarpie podczas czytania.
*wytrzebiłabym
Zapewne idzie o drobiny: szarpanie ducha, ostatni wers drugiej strofoidy i dwa groby.
Zgadzam się.
Wersyfikację też bym ruszył.
Cholera, jako męski szowinista z babą się zgadzam (:
Nie desperuj, Mirmiłku. Jedna jaskółka wiosny nie czyni :D
Ulżyło mi :)))
Dziękuję za odpowiedziny :)
Odwiedziny*
Keine problem meine liebe :)
Pierwsza najbardziej, ale to też dlatego, że mam fioło-pierdolca napunkcie zapisów nacętkowanych zwrotem do "kogoś". Się tylko zastanawiam czy skoro cała zwrota jest zapytaniem, czy zamiast tej kropki na końcu, nie lepiej zapytać?
Dzięki, że wpadłeś.
Charakterny wiersz. Nie zmieniałbym wersyfikacji. Może przez chwilę ten patos i drga ale... Wolę tak - jest prawdziwie. I subiektywnie: choć obie formy w dopełniaczu lm. są poprawne ja bym dał zamiast "kropel" - "kropli".
Dziękuję za zerknięcie. :)
Ciekawe
Początek jak dla mnie bardzo dobry - nieodmiennie widzę bliźniaków, z których jedno umiera, a drugie tęskni - zakończenie słabe, za słabe na ten przecież mocny wiersz, na krzyk, rozpacz. Niemniej to tylko moje zdanie.
Pozdrawiam.
Kurcze, jednak interpelacji da się sensownie używać w wierszu. Ogólnie bardzo spoko
Pewnego dnia, dołączę.
Pewnego dnia, zwyciężę.
- tu chyba treba bez przecinków... co do oceny- ogólnie podoba mi się
Dzięki, że wpadłeś. :)
Something doprawdy - nie ma za co. mogę skomentować następne? :)
Florian Konrad Śmiało. Działaj, maestro.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania