Interpunkcja leży i kwiczy. Oto pierwsze zdanie ze wskazówkami:
Ola, jak ('gdy', a nie 'jak') się dowiedziała (przecinek) to wpadła normalnie w szał (kropka i dalej dużą literą) spakowała swoje rzeczy, które zostawiła przed dwoma laty (przecinek) ukochaną kotkę pochwyciła na ręce (przecinek) torbę przewiesiła przez ramię (przecinek) synka złapała za rękę (przecinek) wychodząc (przecinek) trzasnęła drzwiami.
Margerito, jest tyle do poprawy, w interpunkcji, stylu, wieloznaczności (kogo dotyczy), że... musiałbym komentarz z uwagami ciągnąć a ciągnąć.
Co do interpunkcji już poprzednik wskazał.
Margerito, przeczytaj treść, jakbyś była czytelniczką a nie autorką tekstu. Wyłapiesz miejsca, które należy poprawić, aby tekst był czytelny. Pzdr.
Bez urazy, ale tu nie ma za co dziękować, bo wskazałem tylko na pierwsze zdanie. Dalej nawet nie chce mi się czytać. Musisz się ostro wziąć za opanowanie interpunkcji - bez tego nie zrobisz żadnych postępów.
No dobra ale tak, co mnie najbardziej razi - nie zaczynamy zdania od "bo", więc zdanie "Bo strasznie zgłodniały Ola w lodówce znalazła 5 jajek i je usmażyła.", napisz po prostu: "Strasznie zgłodniały, Ola w lodówce znalazła pięć jajek i je usmażyła." czy jakoś tak.
Są jeszcze inne błędy, jakieś końcówki w złych formach, interpunkcja, ale najgorsze, że ta akcja to jest jakiś dramat. Za szybko, bez emocji.
Patrz - pozbierała manele, dzieci, pojechała do siostry, zjadły jaja, zamieniły trzy zdania i ona znowu pozbierała manele, dzieci i wraca. No bez sensu. A gdzie emocje? Gdzie sens i logika działania? Ona powinna tam płakać, że jest zrozpaczona, że "jej przyjaciółka poślubiła Mateusza Słomianego", powinna przeklinać wszystkich mężczyzn, nielojalne przyjaciółki, powinny się upić z siostrą, przegadać całą noc, spalić jego kukłę, kukłę przyjaciółki, pójść w miasto albo coś i dopiero jak ochłonie, wrócić do domu.
Moja rada - wejdź bardziej w emocje swoich bohaterów. :) 3 zostawiam
I teraz sama, analizując Twój tekst i moje komentarze wiem, dlaczego kocham to pierwsze zdanie. Otóż ono właśnie wyraża jakieś uczucia, "wpadał w szał", jest jakaś akcja, złość, żal, coś się dzieje. A potem już mdło.. No tyle mojej litanii :) Pisz dalej Mar :)
Komentarze (27)
O kurcze, nawet nie wiedziałem, że można aż tak pisać.
Co masz na myśli
Margarita, przeczytaj kolejny wpis
burak
Chodzi o interpunkcję? Wiem czytałam bo ja mam zawsze z tym kłopoty
Margerita,
a ile liczysz wiosen? Może ta informacja pozwoli mi zrozumieć.
burak
31
Margerito,
naprawdę nie mam pojęcia, co mógłbym Ci poradzić. Może to: na naukę nigdy nie jest za późno.
burak
Ja cały czas się staram pracować nad tą interpunkcją w książkach podpatruje
Interpunkcja leży i kwiczy. Oto pierwsze zdanie ze wskazówkami:
Ola, jak ('gdy', a nie 'jak') się dowiedziała (przecinek) to wpadła normalnie w szał (kropka i dalej dużą literą) spakowała swoje rzeczy, które zostawiła przed dwoma laty (przecinek) ukochaną kotkę pochwyciła na ręce (przecinek) torbę przewiesiła przez ramię (przecinek) synka złapała za rękę (przecinek) wychodząc (przecinek) trzasnęła drzwiami.
Dzięki za wskazówki
Margerito, jest tyle do poprawy, w interpunkcji, stylu, wieloznaczności (kogo dotyczy), że... musiałbym komentarz z uwagami ciągnąć a ciągnąć.
Co do interpunkcji już poprzednik wskazał.
Margerito, przeczytaj treść, jakbyś była czytelniczką a nie autorką tekstu. Wyłapiesz miejsca, które należy poprawić, aby tekst był czytelny. Pzdr.
Bez urazy, ale tu nie ma za co dziękować, bo wskazałem tylko na pierwsze zdanie. Dalej nawet nie chce mi się czytać. Musisz się ostro wziąć za opanowanie interpunkcji - bez tego nie zrobisz żadnych postępów.
Jakoś nie bardzo wiem co napisać. Nie żeby było aż tak źle. Ale bywało o niebo lepiej.
4
wiem u mnie ta interpunkcja jest fatalna ale ja się staram dzięki za 4
Straciłaś "pazur", zaczyna być nudne, nic się nie dzieje. Zrób coś z tym. Powinnam dać 3 ale dam na zachętę 4.
dzięki
"Ola, gdy się dowiedziała, że jej przyjaciółka poślubiła Mateusza Słomianego to wpadła normalnie w szał. " - kocham to zdanie xD
ps. Przed "to wpadła..." bym dała przecinek
No dobra ale tak, co mnie najbardziej razi - nie zaczynamy zdania od "bo", więc zdanie "Bo strasznie zgłodniały Ola w lodówce znalazła 5 jajek i je usmażyła.", napisz po prostu: "Strasznie zgłodniały, Ola w lodówce znalazła pięć jajek i je usmażyła." czy jakoś tak.
Są jeszcze inne błędy, jakieś końcówki w złych formach, interpunkcja, ale najgorsze, że ta akcja to jest jakiś dramat. Za szybko, bez emocji.
Patrz - pozbierała manele, dzieci, pojechała do siostry, zjadły jaja, zamieniły trzy zdania i ona znowu pozbierała manele, dzieci i wraca. No bez sensu. A gdzie emocje? Gdzie sens i logika działania? Ona powinna tam płakać, że jest zrozpaczona, że "jej przyjaciółka poślubiła Mateusza Słomianego", powinna przeklinać wszystkich mężczyzn, nielojalne przyjaciółki, powinny się upić z siostrą, przegadać całą noc, spalić jego kukłę, kukłę przyjaciółki, pójść w miasto albo coś i dopiero jak ochłonie, wrócić do domu.
Moja rada - wejdź bardziej w emocje swoich bohaterów. :) 3 zostawiam
I teraz sama, analizując Twój tekst i moje komentarze wiem, dlaczego kocham to pierwsze zdanie. Otóż ono właśnie wyraża jakieś uczucia, "wpadał w szał", jest jakaś akcja, złość, żal, coś się dzieje. A potem już mdło.. No tyle mojej litanii :) Pisz dalej Mar :)
Ritha
dzięki za trzy poprawiam to później
Mar olej to, pisz nowe, lepsze :D
Ritha
Dzięki za radę ale będę kontynuować to opowiadanie dalej
Margerita oczywiście, chodziło mi o kolejny rozdział Wojowniczki
Ritha
Aha postaram się żeby było więcej emocji ale nie wiem co mi z tego wyjdzie
Margerita próbuj ;)
Ritha
Będę próbować
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania