Przecinki są tam gdzie ich nie powinno być. Brakuje kilku kropek. Zdania są napisane chyba w jakiejś koreańskiej odmianie języka polskiego. Dialogi sztywne. Opisów nie ma. Czytanie to udręka. Przykro mi. 2
Margerito, program nie wykazał błędów bo nie rozumie sensu. Jest podmiot jest orzeczenie i jest przecinek. Dla programu wszystko ok, a czytelnik gubi sens.
Przeczytaj to zdanie i sama powiedz, gdzie nie powinno być przecinka:
"To był, piątkowy dzień ptaszki wysoko na drzewie śpiewały, z nieba lał się żar."
Margerita Nie powinno być po "był' racja, ale między czasownikami "śpiewały", a "lał" powinien. Wydaje mi się, że lepiej by wyglądało, gdybyś zostawiła przecinek po śpiewały, a przed "z nieba lał się żar" dodała "a".
Drugi przykład: "Ola postanowiła, że spędzi to popołudnie na dworze, gdy pracowała, z synkiem w ogrodzie ona pieliła, grządki, a Wojtek grabił liście."
Ola postanowiła, że spędzi to popołudnie na dworze, gdy pracowała z synkiem w ogrodzie, ona pieliła grządki, a Wojtek grabił liście.
Widzisz różnicę?
Teraz to zdanie jest lekko bez sensu. Jeśli już chcesz w ten sposób, to może: "gdy pracowała w ogrodzie z synkiem, pieliła grządki, a chłopiec grabił liście."
TeodorMaj
czy w tym zdaniu mam wszystko dobrze?'' Chłopiec ruszył, w stronę domu zatrzymał, się na ganku pomachał, mamie rękę, po czym wszedł do środka, gdy.
Szukał w kuchni worka to.''
Margerita Nie.
"Chłopiec ruszył w stronę domu, zatrzymał się na ganku, pomachał mamie ręką, po czy, wszedł do środka... dalej nie piszę bo zdanie kończy się w środku.
A tu '' gdy szukał w kuchni worka to.
Ktoś zadzwonił, do drzwi poszedł, sprawdzić, kto to może być. Wspiął się na palce, ale nadal nic nie widział, więc podstawił sobie taboret''
Margerita, przeczytaj to sobie na głos stosując się do napisanych znaków przystankowych i odpowiedz sobie sama na to pytanie. Przykład ode mnie: "gdy szukał w kuchni worka to." i koniec zdania... Trochę bez sensu, nie uważasz?
"ja i moja mamusia nie zamierzam" -"nie zamierzamy" powinno być, liczba mnoga
"Na to chłopiec się zaśmiała" - "zaśmiał" powinno być
"udało mnie się twoją mamę wreszcie odnaleźć" - ja bym to napisała "udało się mi wreszcie odnaleźć twoją mamę"
No i parę innych, ale te mi się najbardziej rzuciły. Jakieś postępy robisz. 4 dam :)
Komentarze (24)
languagetool przepuściłam ten tekst przez ten o to program i mówi, że jest wszystko ok
Dokładnie tak powiedziałem.
co dokładnie tak powiedziałeś bo nie rozumiem
Przecinki są tam gdzie ich nie powinno być. Brakuje kilku kropek. Zdania są napisane chyba w jakiejś koreańskiej odmianie języka polskiego. Dialogi sztywne. Opisów nie ma. Czytanie to udręka. Przykro mi. 2
Margerito, program nie wykazał błędów bo nie rozumie sensu. Jest podmiot jest orzeczenie i jest przecinek. Dla programu wszystko ok, a czytelnik gubi sens.
Przeczytaj to zdanie i sama powiedz, gdzie nie powinno być przecinka:
"To był, piątkowy dzień ptaszki wysoko na drzewie śpiewały, z nieba lał się żar."
po był nie powinno być przecinka i przed z czy dobrze mówię?
Margerita Nie powinno być po "był' racja, ale między czasownikami "śpiewały", a "lał" powinien. Wydaje mi się, że lepiej by wyglądało, gdybyś zostawiła przecinek po śpiewały, a przed "z nieba lał się żar" dodała "a".
Drugi przykład: "Ola postanowiła, że spędzi to popołudnie na dworze, gdy pracowała, z synkiem w ogrodzie ona pieliła, grządki, a Wojtek grabił liście."
Ola postanowiła, że spędzi to popołudnie na dworze, gdy pracowała z synkiem w ogrodzie, ona pieliła grządki, a Wojtek grabił liście.
Widzisz różnicę?
wydaje mi się że powinno być gdy pracowała w ogrodzie z synkiem pieląc grządki, a chłopiec grabił liście. Czy dobrze?
Teraz to zdanie jest lekko bez sensu. Jeśli już chcesz w ten sposób, to może: "gdy pracowała w ogrodzie z synkiem, pieliła grządki, a chłopiec grabił liście."
TeodorMaj
czy w tym zdaniu mam wszystko dobrze?'' Chłopiec ruszył, w stronę domu zatrzymał, się na ganku pomachał, mamie rękę, po czym wszedł do środka, gdy.
Szukał w kuchni worka to.''
Margerita Nie.
"Chłopiec ruszył w stronę domu, zatrzymał się na ganku, pomachał mamie ręką, po czy, wszedł do środka... dalej nie piszę bo zdanie kończy się w środku.
A tu '' gdy szukał w kuchni worka to.
Ktoś zadzwonił, do drzwi poszedł, sprawdzić, kto to może być. Wspiął się na palce, ale nadal nic nie widział, więc podstawił sobie taboret''
Margerita, przeczytaj to sobie na głos stosując się do napisanych znaków przystankowych i odpowiedz sobie sama na to pytanie. Przykład ode mnie: "gdy szukał w kuchni worka to." i koniec zdania... Trochę bez sensu, nie uważasz?
PS. ile lat ma ten chłopiec?
TeodorMaj
Dwa lata
masz rację zmienię to a ty mi powiesz czy lepiej
Margerita taka moja uwaga, dwuletnie dziecko nie może rozmawiać z domokrążcą itp ;)
Margerita daj mu 12 lat
TeodorMaj
Poprawiłam czy teraz dobrze?
Pierwsze zdania tak, ale dalej entery w środku zdania itp.
poprawię później
Dam 4. Bo faktycznie brakuje paru kropek
dzięki
"ja i moja mamusia nie zamierzam" -"nie zamierzamy" powinno być, liczba mnoga
"Na to chłopiec się zaśmiała" - "zaśmiał" powinno być
"udało mnie się twoją mamę wreszcie odnaleźć" - ja bym to napisała "udało się mi wreszcie odnaleźć twoją mamę"
No i parę innych, ale te mi się najbardziej rzuciły. Jakieś postępy robisz. 4 dam :)
Dzięki już poprawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania