PRZYTUL POETĘ DO SERCA
Jeszcze tylko ten tomik,
jeszcze tylko ten wierszyk.
Akt to będzie ostatni.
Lecz czy widział ktoś pierwszy?
Walcząc z hordą miernoty,
brodząc w chłamu zalewie,
zalśni dzisiaj prawdziwej
poezyi zarzewie.
Staną w równym szeregu
alfabetu litery,
liczba sylab się zgodzi -
dwa a dwa będzie cztery.
Bywa - trafi się zoil,
nieuk pośród gramotnych.
Jego żółć nic nie zdziała,
pozostanie samotny.
Pisać każdy wszak może
wierząc w głębię talentu,
wiersz drukując za wierszem,
bez końca, do imentu.
Czasem tylko pytanie
rani duszę, jak zadra
i odbija się echem:
gdzie w tym wszystkim jest prawda..
Komentarze (8)
Hipokryta
Głosi cnoty na ambonie,
A w nocy szuka pokus.
Rano żałuje grzechów,
Lecz wieczorem – znów ściemnia.
W punkt satyra na ''wielką poetkę''!
gdzie?
Nie zawężałbym grona; to wiersz o wielu, w tym i o mnie...
Grisza, każdy ma prawo czytać po swojemu czy chcesz mnie tego pozbawić?
Dałem pięć za humor, przymknąłem oba oczęta na rymy gramatyczne.
Rachunek sumienia to wspaniały wynalazek. Pozwala przywracać w życiu porządek. Istnieje przysłowie: "miłe złego początki". W bilansie zawsze istotny jest początek. Proces burzenia "miłego" nie bierze się znikąd. Trzeba to brać pod uwagę i bywa, że oskarżenia o nadmierną ekspresję należy zweryfikować jako bezpodstawne. Bo trzeba reagować na kłamstwo, brak wiedzy, manię wielkości etc. etc. By bronić prawdy. Ale w dojrzałej głowie, wątpliwość zawsze zostanie. Choćby jej cień. Tak trzymać. Piątka.
No no, dobry wiersz.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania