Pokaż listęUkryj listę

pstyl /66/ - Zielona tytka - drabble - Dekaos Dondi O!👝

w temacie: zielona tytka👝

 

Zielona tytka leży przy niej, od czasu do czasu, poruszana okruszkami wiatru. Drga nieco w jego zwiewnym przytuleniu, lekkim poszumie niewyśpiewanej piosenki. Jeszcze tak niedawno, trzymała w niej sadzonki niespełnionych marzeń, by zasadzić w miejscu kiedyś wyśnionym. Dbać o nie. Zraszać deszczem, gdyż wierzyła, że susza nie może trwać wiecznie. Nie chciała bezczynnie czekać, by mieć coś za nic. Postanowiła być przydatną, w jakimkolwiek sensie. Akceptowalnym, nawet nie do końca po swojej myśli, na obrzeżach tożsamości. Niestety. Chichot losu zdecydował inaczej. Podczas wędrówki, w czasie odpoczynku, przysnęła na chwilę. Po przebudzeniu, w zielonej tytce, zauważyła postrzępione rozdarcie. Zniknęła cała zawartość.

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (9)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania