pstyl /66/ - Zielona tytka - drabble - Dekaos Dondi O!👝
w temacie: zielona tytka👝
Zielona tytka leży przy niej, od czasu do czasu, poruszana okruszkami wiatru. Drga nieco w jego zwiewnym przytuleniu, lekkim poszumie niewyśpiewanej piosenki. Jeszcze tak niedawno, trzymała w niej sadzonki niespełnionych marzeń, by zasadzić w miejscu kiedyś wyśnionym. Dbać o nie. Zraszać deszczem, gdyż wierzyła, że susza nie może trwać wiecznie. Nie chciała bezczynnie czekać, by mieć coś za nic. Postanowiła być przydatną, w jakimkolwiek sensie. Akceptowalnym, nawet nie do końca po swojej myśli, na obrzeżach tożsamości. Niestety. Chichot losu zdecydował inaczej. Podczas wędrówki, w czasie odpoczynku, przysnęła na chwilę. Po przebudzeniu, w zielonej tytce, zauważyła postrzępione rozdarcie. Zniknęła cała zawartość.
Komentarze (9)
Sentymentalnie deczko tak.
¬‿¬
Pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania