Punkt widzenia - część 2
opowi uczy
od myśli huczy
w mózg drzazgę
po rdzeń ci wbija
tu popitolisz
będą amory
czasem ostre
też mordobicia
chociaż upadniesz
przybity na dnie
gdy braki twe
światu odkryje
słowem wzmocniony
oddasz pokłony
co wzmocni cię
- a nie zabije
istny kabaret
ma kilka zalet
choć działa też
mocne wytacza
mimo wad paru
wbijam do baru:
i ciebie dziś
do nas zapraszam :)
Następne części: Punkt widzenia - sezon 2, odcinek 4: "czarne koty i laleczki voodoo"
Komentarze (32)
" -- Ja, na ławie się zabawię,
-- ja, na stole poswawolę
-- a ja na to, drodzy moi, popróbuje w pełnej zbroi."
Był to wiersz pod tytułem "chono żono, portki płono!".
(To cytaty z pewnej audycji radiowej sprzed wielu lat.)
Pozdrawiam.
(zapomniałem 3 linijki:)
A ja myślę, że cos zbroję, jeśli tylko ściągnę zbroję.
Antoni Grycuk :) wszystko wolno, co kto lubi, nawet jeśli- gacie zgubi :D
Ooo, i jest druga część, w dodatku w formie wiersza. Świetnie i zabawnie :D
Starałam się jak mogłam aby było zabawnie, a nie prześmiewczo. Taka pigułka z codzienności na opowi. Ale chyba niektórzy i tak to wzięli do siebie. Może coś mają na sumieniu?
a ja dałam jako pierwsza PIęć :P pierwsze słowo ma szef :P
Barmanko Ty ukochana. Pięć shotów? Czy ja podołam?
Kocwiaczek pięć pierwszych shotów poleciało ode mnie. Bo rozumiem przekaz wiersza.
A. Hope.S uff... jużem myślała, że wszyscy odbiorą to za atak. Przywracasz wiarę w ludzi Nadziejo :)
Kocwiaczek Ciiii
No i git, zaproszenie przyjęte!
Psssyt... Kocwiaczku, zahuczało mi Twoje chuczenie :)
Ciii...już poprawione;)
hmmmmmm, nie powiem, że to dobry wiersz, ale całkiem sympatyczne
Zadowolę się i tym :)
Można się uśmiechnąć :)
No nareszcie:) taki był właśnie mój zamysł:) wszakże śmiech to najlepsze lekarstwo:D
Kocwiaczek przymrużone oko w szarej rzeczywistości to czasem jedyny lek na „całe zło” :)
Fajne!
A dziękuję, miło mi, że się podoba :)
Kocwiaczku.→Bardzo fajny wierszyk:))→Pozdrawiam:)
Dzięki Dekaosie :)
Ło Matko, ale paragon wystawiłaś. Na milion złotych. Zaproszenie przyjęte, wpadnę z flaszką.hi, hi, hi
Jak się bawić, to się bawić ;)
Tutaj także nie rozpoznałabym Kociwiaczka.
Wydaje mi się, że nie znam stylu Kociwiaczka.
Ale Zdziry nie chcę czytać, bo tam na pewno są nieprzyjemne sytuacje a nie chcę się denerwować.
Pozdrawiam
Kigjo życie nie składa się tylko z przyjemnych historii. Każda ma jednak swoje drugie dno, o czym chciałam jedynie wspomnieć przy okazji oceny zachowania Anieli. Ona nie jest zdzirą. Ona jest skrzywdzoną przez życie kobietą, która obrała taki, a nie inny sposób na zemstę za cierpienie jakiego doświadczyła. Nie musisz nic czytać, ja do niczego nie namawiam. Tym bardziej na siłę. Odnośnie mojego stylu: myślę, że nie mam takiego, który szedł by góry utartą ścieżką. Próbuję swoich sił w różnych utworach. Generalnie piszę w większości prozę, wiersze czy raczej straszydła-wierszydła nigdy nie były moją mocną stroną. Ale próbuję, uczę się, czasem zaryzykuję. Kto nie ryzykuje ten nie pije szampana :) Nie wiem do czego przywykłaś w moich tekstach. Może do tego, co czasem umieszczę pod niepowtarzalnym stylem, ale jeśli zwrócisz uwagę na te publikacje, tam również próbuję nowych stylizacji. Nie zatrzymuję się. Nie tworzę szablonowo. Może cię to zaskoczyło, nie wiem czy to dobrze czy źle. Pozostawiam to twojej ocenie. Zaskakiwać będę dalej bo nie skupiam się na perfekcji ale na tworzeniu tego, co sprawia mi radość. Miło mi gościć u mnie zarówno ciebie jak i innych. Pod każdą moją pisaninę zapraszam, dziękuję za komentarze i liczę na konstruktywne opinię. Wyciągnę wnioski i pójdę pracować dalej. Oby tylko z lepszym efektem :)
Pozdrawiam!
Kocwiaczek
Doszłam do wniosku, że jestem w stanie rozpoznać tylko styl Dekaos Dondi i Magdy.
Pozostali autorzy są dla mnie zagadką a to nie świadczy o mnie jako czytelniku dobrze.
Nie jestem dość przenikliwa. Każdy autor ma swój styl, naleciałości i manierę której nie sposób się wyzbyć. Chyba że jest początkującym autorem. Wtedy ma więksą szansę na manipulację.
Teraz nie jest dla mnie dobry moment na czytanie opowieści o skrzywdzonej kobiecie ale kiedyś sięgnę po lekturę, żeby lepiej poznać Twój styl.
Pozdrawiam
kigja jak jesteś nowym uzerem, to nie masz szans na rozpoznanie stylu tutejszych twórców... więc nie wyrzucaj sobie, chyba że: "już nic nie będzie takie samo jak dawniej..." :)
"już nic nie będzie takie samo jak dawniej..." tyczy się osobistych przeżyć.
Pozdrawiam
Wesoły wierszyk, 5, pozdrawiam :-)
Jakiś nowy ład zapanował przez te 5 miesięcy, kiedy mnie nie było :) to chyba zupełnie inna rzeczywistość opowi niż 5 miesięcy temu :)) a może tylko mnie się tak wydaje?
Ale macham łapką i pozdrawiam cieplutko - może niewiele zrozumiałam, ale forma wiersza i styl mi się podoba ^^
;) dziękuję
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania