Pustka
Wśród słońca czerni zdzierana jest skóra
Barwy emocji zmieniają się w pióra
Gdy krew gorąca jak wszystkość drąży
Nieskończony okrąg który wciąż krąży
I dość już wszystkiego powtarzaj wciąż duchu
Bez końca się zginasz w życia podmuchu
Kochasz bóle i życia brzemienie
Do wyboru masz wszystko, a wolisz kamienie
Idąc wśród czerni
Wśród koron i kłód
Swym żartem objął w ramiona twój trud
Krwisty wiatr i swym podmuchem
I walnął Cię w łeb tak jak obuchem
Wszystkim się stałeś
Nic i wszystko jest wszędzie
I gdzie jest wszystko?
i gdzie wszelkie formy?
Przecież świat nie może nie mieć normy!
I już tylko szczęście w zenicie się rozbłysło
Brak formy to tak naprawdę wszystko
Komentarze (15)
15 błędów naliczyłam
Zanim dodałaś drugie tyle tekstu (tera zapewne jest więcej)
;D
Ritha tak widzę że zabrakło mi wielu polskich znaków, nie chce mi się tego poprawiać. :p
Ritha ale dzięki że chciało Ci się poświęcić chociaż odrobinę uwagi dla tego tekstu(;
nie chce mi się tego poprawiać. :p
Żartujesz, prawda?
Ritha prawda:)
No dobszzz. Jeszcze tu:
klód - kłód*
obiął - objął*
I juz tylko - już*
sie rozblyslo - się* rozbłysło*
Ok. Plus za to, że zaczęłaś odpisywać na komentarze.
Wiersz, jako rymowanka, spoko. Można mu pewnie wiele zarzucić, ale np. to:
"Wśród słońca czerni zdzierana jest skóra
Barwy emocji zmieniają się w pióra" - mi się podoba
Pozdrawiam
(Piątka nie ode mnie, nie oceniam)
Ritha ok dzięki za chwilę poprawię.
Momentami jest ładnie i nawet ciekawie, ale myślę że gdyby podzielić go na zwrotki, to lepiej by się go czytało. Byłby bardziej przejrzysty. Końcówka również gdzieś tam uciekła. I jeżeli się do kogoś zwracamy w wierszu zbędna jest duża litera. Troszkę wybiórcza interpunkcja.
"Kochasz bóle i życia brzemienie
Do wyboru masz wszystko, a wolisz kamienie" - tutaj te "brzemienie" , powinno być chyba brzemiona, bo l.p. brzemię a l.m. brzemiona
Oceny bez.
Rym banalny, nie widać żadnej pracy nad wierszem, ot rymowanka na poziomie podstawówki.
Przyznam, że się uśmiałem, dawno nie czytałem takiej pewności godzącej wszystko pod wpływem krwistego wiatru, walącego obuchem.
Troszkę dziwne. Ze dwa, trzy wersy pod budulec by były, ale opakowanie szeleści. Się wstrzymam.
Rymy jednak końcowe, głębokie i żeńskie to w pewien sposób wyróżnia tekst, że nie jest białym, czyli po swojemu oryginalny. Błędy zdarzają się najlepszym. Wielu chodliwych pisarzy i poetów przed ukazaniem ich dzieł publicznie przechodzi gruntowne korekty i to nie jedną, a trzy i co... tworzą dalej ;) Trochę nie zrozumiałem przekazu, a może jest tak trudny, że od razu się go nie odnajdzie. Życzę weny!
gniot
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania