Puszczynianka
Puszczynianka
widzę stojący na polu krzyż. przymykam powieki
i wbijam się w środek snu
a tam niwa łechce zmysły są poplątane
i wyschnięte niczym trawa w upalne lato
porozrzucałam zapałki, ułożyły się z nich słowa
otacza je wiele wspomnień. możesz wydobyć esencję
posłuchać o czym szumi wiatr
i pomyśleć życzenie
ukażą się z nich kłębowiska marzeń
- zatrzymaj w sobie
bo wystarczy iskrowiatr, który rozwieje
uniesie gdzie wzrok nie sięga
wiesz? on nie wybiera instrumentów
Następne części: Puszczynianka
Komentarze (40)
Drażni mnie zapis. Tutaj jest trochę śmiesznie. Niektórzy prozę ubierają w poezję, inni poezję stroją na miarę prozy. Do czego służy ten zabieg, pojęcia nie mam. Niemniej przez takie cuda, teksty tracą na wartości.
To i dobrze że śmiesznie,pozdrawiam betti
Całość do przemyślenia, przebudowy. Albo stosujesz interpunkcje albo z niej zrezygnuj. Tak połowicznie - nie ma sensu
Wszystko ma sens tylko trzeba zagłębić się wejść.pozdrawiam
zingara Nie wszystko ma sens. Szczególnie kiedy tekst jest bełkotliwy a twórca bełkotem zasłania mielizny. Niestety, wg mnie, to pseudointelektualny bełkot. Komu to potrzebne oprócz autora i jego kompanijki potakiwaczy? Tak się zabija poezję. :(
piliery - nie powinno się komentować komentów, ale jako że w pewnym sensie wywołałeś mnie tą "kompanijką"... To tak krótko: Nie zawsze coś, czego nie rozumiemy nie ma sensu. I nie wszystko, co istnieje widzimy, czasem nawet widzimy lecz nie potrafimy nazwać (rozmawiałam kiedyś z daltonistą o kolorze czerwonym).
Każdy może mieć swoje zdanie - mimo wszystko - ale fajnie by było nie obrażać się nawzajem przy jego artykułowaniu (daltoniści są przeważnie świadomi własnej dysfunkcji i nie ubliżają przez to nikomu). Hough.
Tjeri przepraszam za kompanijkę. Nie chciałem byc złosliwy jakos tak głupio wyszło.
piliery dla jednych bełkot dla innych tekst zrozumiały, kiedyś napisał mi śp. pewien poeta, jeśli ktoś nie rozumie to jest jego problem. Gdzie jest napisane że mam pisać tak jak wszyscy. Dla Ciebie jest to bełkot okej. Milego dnia Ci życzę
piliery ee, spox, sama złośliwie napisałam ;). Ale to dlatego, że nieraz faktycznie portale zalewane są bełkotem, a tu go dla mnie nie ma. To przemyślany tekst, tyle że nie jest napisany wprost. Do jednego trafi do drugiego nie.
ja bym też zmienił zapis, w treści - nic, bo treść jest cudowna, plastyczna, bo przemawiają do mnie obrazy, metafory, opisane uczucia...
Dzięki może zmienię zapis,.może nie - nie wiem jeszcze, pozdrawiam kolegę
Co do zmiany w zapisie, w pełni się zgadzam, wiersz mógłby być naprawdę dobry gdyby ładnie go zwersyfikować.
Pozdrawiam.
Pozdrawiam i dziękuję
A ja z taką formą gdzieś się już spotkałam....
Możliwe
Mnie zapis nie przeszkadza. Wolę w tę stronę - niż poszarpane wersy, rozwalające myśli w połowie. Sama bym pewnie zwersyfikowała nieco inaczej, różnicując nieco długość - w sensie że gdzieś wtopiłabym ze dwa trzy krótsze wersy - dla ciekawszego rytmu. Ale i w tej formie dla mnie jest ok, poza średnikiem w ostatnim wersie. Nie lubię ich w poezji, uważam, że i w prozie powinny być stosowane z umiarem. Treść obrazowa, całość na plus.
Dzięki
Zadałam pytanie, rzuciłam zapałki.
Przeczytałam TAK.
Iskrowiatr - ładnie.
Dzięki
Witaj, rzadko Cię widuję ostatnio gdziekolwiek.
Nietypowa jest rzeczywiście konstrukcja tego wiersza, choć poezji nikt mu nie odmówi.
Nie wiem czym się kierowałaś tak wersyfikując.
Formą strumienia?
Japońska sztuka wróżenia z rozrzuconych patyków przypomina mi historię bohatera z "Pana z wysokiego zamku". Niby przesąd i relikt szamaństwa, a jednak kierował życiem peela.
Wiersz rozrzuca wspomnienia o czymś (kimś) byłym. Łąka jako metafora życia po stracie i wiejący na niej iskrowiatr.
Albo jeszcze ta suchość zapłonie, albo wiatr tylko wpadnie gdzieś w ustnik dowolnego instrumentu, czy poruszy dowolne struny.
Nikt nie wie, gdzie zagra.
Nigdy nie pisałaś bzdetowatych wierszy o niczym i dla efekciarstwa.
Tak sobie ten wiersz roztłumaczyłem i to moje.
Pozdro.
Nie czytałeś moich komentarzy? Może Ty znasz twórczość tej osoby ale ja nie. Nie patrzę na to przez pryzmat dorobku. Dlatego mogę być obiektywnym i nie oszukiwać ani siebie ani poety. Ta konstrukcja to mielizna.
Twoja interpretacja jest mi bliska,dzięki że jesteś i czytasz. Jest mnie coraz mniej ...
zingara Widzę.
Szkoda.
To twoje zdanie i kompletnie nie wiem, dlaczego miałoby być moje.
Zwyczajnie się z Tobą nie zgadzam.
Nie musi być Twoje. Napisałes jednak, autorytatywnie, że >poezji "nikt" mu nie odmówi< . Odmawiam . Po raz wtóry.
A ja nie.
Więc wykluczam Ciebie z mojej opinii i gitara.
Pozostaje mi napisąć : Nikt nie może napisać ze to poezja. :)
Rejs? :D
piliery nie wiem, dlaczego odmawisz mi prawa do własnej oceny.
Masz swoją, podpartą tu ekspertem jak niżej i trzymajcie się swojej wersji jak pijany płota.
Nic mi do tego.
puszczyk Przeciez Ty pierwszy odmówiłes mi prawa do oceny pisząc "poezji nikt mu nie odmówi" . Ej, nieładnie tak odwracac kota ogonem. :D
piliery no więc przywracam Ci to prawo i już. Zadowolony.?
A Herbert i Gałczyński to wprawdzie tuzy, ale na nich się poezja nie skończyła i niekoniecznie musi przebiegać jej rozwój w oczekiwanym przez Ciebie kierunku.
To raczej kierunek manowców grafomanii, patrząc czym się ostatnio zachwycasz.
puszczyk a czym ja napisał że na nich poezja sie skończyła? Rozumiem że zachwycanie się Twoimi wierszami jest tym kierunkiem zachwycania się manowcami grafomanii? Bardzo jesteś wobec siebie krytyczny. :D
piliery Pilery, nie spamujemy, bo mam tego zjawiska serdecznie dość.
Wcale nie musisz się moimi zachwycać, jeśli zachwyciłeś się czymś powyżej na głównej.
Nawet to lepiej będzie.
Aa, i żebym napadu betonkowego nie miał - nie o jej wiersz mi chodzi, bo ona akurat pisać umie.
puszczyk Nie spamujemy. Następnie napisałes trzy posty niezwiazane z powyższym wierszem. :D
piliery informacyjne i wyjaśniające.
tak,rzeczywiście -gdyby to ubrać w strofy zabrzmiało by bardziej poetycko
Może kiedyś
Dziękuję za komentarze. Miłego dnia życzę
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania