razem samotni
zbyt mało w tobie ognia
jakieś iskierki zapłoną jedynie na chwilę
i gasną
jakby świt zawisł na niespełnieniu
a przecież tak długo uczyliśmy się mówić
że dni nie kończą oczekiwania
że wraz ze wschodem
zatańczymy na linie
nawet kiedy wszyscy szepczą
że oszalał świat
bo pociągane za sznurki marionetki
zapomniały kroków
mieliśmy iść pod prąd
tymczasem idę sama
od kiedy stałeś się cieniem
Komentarze (28)
Boszsz jakie to jest piękne.
Bogumił, nie wygłupiaj się.
Chodziło mi właśnie coś takiego po głowie, jako ogólna koncepcja, zarys, a Ty napisałaś. Tak ładnie.
Naszło mnie, ale czy ładnie napisałam, to nie wiem. Zbyt świeże bym mogła ocenić.
Lauro, jest super.
Dziękuję.
To ja dziękuję za taki piękny wiersz. Warto dla nich być na opowi.
Muszę przyznać, że spodobało mi się.
Tak? A, to dziękuję.
To prawda, Lauro, to prawda :)
No prawda.
Świat zwisł na niespełnieniu ?
Gdzie ''zwisł''?
laura123 Przepraszam za wulgaryzm, ale chyba na wydmuszkach przedmówcy?
:-D
befana_di_campi ;-) ot i popatrz, nie nauczyli co i w którą stronę się wydmucha ;-)
Ja to zawsze muszę napisać coś, do czego można szukać dmuchawy... ot los.
Naprawdę bardzo ładny wiersz
Dziękuję, Ox, za przeczytanie i komentarz.
Wiersz ładny, tylko treść smutna. Ta samotność na końcu. Przecież nie tak miało być. Ale skoro jest, to już niech tak zostanie. Podwyższam średnią, która jest bardzo krzywdząca.
Dziękuję, Narratorze, za ładność w wierszu. Miód na moje samotne serce.
Ocenami się nie przejmuj. Tu wystarczy jednej osobie podpaść, która ma pięć kont i wystarczy, a jeśli idzie się na wojnę z grupą ''trzymającą władzę'', to już kaplica... szczególnie dla osób które przejmują się gwiazdkami. Na szczęście można być ponad.
Pozdrawiam.
Niestety.Zupełnie nie podzielam opinii moich szanownych przedmówców(wyłączając Jacom JacaM)odnośnie piękna niniejszego wiersza.W kategoriach odczuć emocjonalnych pewnie tak, ale cieniem na całość kładzie się jego zapis.Pierwsze co od razu rzuca się w oczy to trzykrotne użycie spójnika - że w odstępie ledwie dwóch wersów, a nawet bez jego użycia.To poważne nadużycie ;) Enigmatyczną jest również w moim odczuciu notacja wersu numer siedem - [...]że wraz ze wschodem[...].Ja np. odczytuję wschód jako kierunek świata, bądź definicję współczesnej Rosji i wszystkich państw wchodzących w skład dawnego Układu Warszawskiego.Stąd dysonans w odbiorze.Moja edycja wygląda w związku z powyższym następująco :
zbyt mało w tobie ognia
jakieś iskierki zapłoną jedynie na chwilę
by zaraz zgasnąć
jakby świt zawisł na niespełnieniu(to akurat mi się podoba :))
a przecież tak długo uczyliśmy się mówić
iż każdy nowy dzień nie kończy oczekiwań
bo znów nastaje kolejny brzask(moje ;)
i my wraz z nim tańczący na linie
nawet gdy wszyscy szeptali wokoło
że świat oszalał jak marionetka
my mieliśmy wspólnie iść pod prąd
tymczasem podążam sama
od kiedy stałeś się cieniem
Spójrz.Zachowałem w każdej ze strof układ czterowersowy, a ostatnia stała się puentą utworu.Czy coś w tą nutę.Idę w kimono.Narka.PS.Bez oceny.
„trzykrotne użycie spójnika - że w odstępie ledwie dwóch wersów, a nawet bez jego użycia.To poważne nadużycie” — mnie się wydaje, że w tym przypadku powtórzenia mają sens, ponieważ służą wyliczaniu zdarzeń.
„a np. odczytuję wschód jako kierunek świata, bądź definicję współczesnej Rosji i wszystkich państw wchodzących w skład dawnego Układu Warszawskiego.” — czyżbyś nie lubił słów:
„Witaj, Zosieńko, otwórz okienko na wschodnią stronę
Daj dla ochłody łyk zimnej wody - usta spragnione
Witaj nam, Polsko, myśmy są wojsko biało-czerwone
Wolność za nami idzie polami: marsz, marsz, marsz”
To taka ładna piosenka :)
Witaj, Eryku, w moich skromnych progach...
Na początku może zacznę od JJ, jemu akurat ''zwisało'' to, co podobało się Tobie... taki paradoks.
Jeżeli chodzi o zapis nie planowałam w równych wersach, ogólnie nie lubię przedpotopowego zapisu, ale rozumiem, że na warsztatach tego uczą...
Szczerze, to jestem zachwycona Twoim komentarzem i faktem, że znalazłeś coś do poprawy. Jak może zauważyłeś od samego początku nie byłam entuzjastycznie nastawiona, chciałam żeby odleżał i wtedy na chłodno przeanalizować.
Twoja sugestia ciekawa, ale może znajdę coś jeszcze.
Wschodem mnie zaskoczyłeś, nie ma tu ani grama odniesienia do sytuacji politycznej, żeby oglądać się na Rosję...
Jakby by jednak nie było, serdeczne dzięki że zadałeś sobie trud ''naprawy''
Pozdrawiam.
Narratorze Twoje poczucie humoru zaraża - obyś przychodził zawsze. Za dzisiaj - stokrotne dzięki.
Tęsknota, pragnienie, zwątpienie.
Siły nie widać?
laura123, To nie siła, to bunt przez łzy.
Yanku, przez Ciebie stanę się słabą kobietą... i będziesz miał na sumieniu moje łzy.
Niedobry jesteś i to jeszcze z samego rana...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania