razem samotni

zbyt mało w tobie ognia

jakieś iskierki zapłoną jedynie na chwilę

i gasną

jakby świt zawisł na niespełnieniu

 

a przecież tak długo uczyliśmy się mówić

że dni nie kończą oczekiwania

że wraz ze wschodem

zatańczymy na linie

 

nawet kiedy wszyscy szepczą

że oszalał świat

bo pociągane za sznurki marionetki

zapomniały kroków

mieliśmy iść pod prąd

 

tymczasem idę sama

od kiedy stałeś się cieniem

Średnia ocena: 2.9  Głosów: 21

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (28)

  • Celina miesiąc temu
    Boszsz jakie to jest piękne.
  • laura123 miesiąc temu
    Bogumił, nie wygłupiaj się.
  • Celina miesiąc temu
    Chodziło mi właśnie coś takiego po głowie, jako ogólna koncepcja, zarys, a Ty napisałaś. Tak ładnie.
  • laura123 miesiąc temu
    Naszło mnie, ale czy ładnie napisałam, to nie wiem. Zbyt świeże bym mogła ocenić.
  • Celina miesiąc temu
    Lauro, jest super.
  • laura123 miesiąc temu
    Dziękuję.
  • Celina miesiąc temu
    To ja dziękuję za taki piękny wiersz. Warto dla nich być na opowi.
  • Mess miesiąc temu
    Muszę przyznać, że spodobało mi się.
  • laura123 miesiąc temu
    Tak? A, to dziękuję.
  • befana_di_campi miesiąc temu
    To prawda, Lauro, to prawda :)
  • laura123 miesiąc temu
    No prawda.
  • Jacom JacaM miesiąc temu
    Świat zwisł na niespełnieniu 😉
  • laura123 miesiąc temu
    Gdzie ''zwisł''?
  • befana_di_campi miesiąc temu
    laura123 Przepraszam za wulgaryzm, ale chyba na wydmuszkach przedmówcy?

    :-D
  • Jacom JacaM miesiąc temu
    befana_di_campi ;-) ot i popatrz, nie nauczyli co i w którą stronę się wydmucha ;-)
  • laura123 miesiąc temu
    Ja to zawsze muszę napisać coś, do czego można szukać dmuchawy... ot los.
  • Onyx miesiąc temu
    Naprawdę bardzo ładny wiersz
  • laura123 miesiąc temu
    Dziękuję, Ox, za przeczytanie i komentarz.
  • Narrator miesiąc temu
    Wiersz ładny, tylko treść smutna. Ta samotność na końcu. Przecież nie tak miało być. Ale skoro jest, to już niech tak zostanie. Podwyższam średnią, która jest bardzo krzywdząca.
  • laura123 miesiąc temu
    Dziękuję, Narratorze, za ładność w wierszu. Miód na moje samotne serce.

    Ocenami się nie przejmuj. Tu wystarczy jednej osobie podpaść, która ma pięć kont i wystarczy, a jeśli idzie się na wojnę z grupą ''trzymającą władzę'', to już kaplica... szczególnie dla osób które przejmują się gwiazdkami. Na szczęście można być ponad.
    Pozdrawiam.
  • Eryk Grajber miesiąc temu
    Niestety.Zupełnie nie podzielam opinii moich szanownych przedmówców(wyłączając Jacom JacaM)odnośnie piękna niniejszego wiersza.W kategoriach odczuć emocjonalnych pewnie tak, ale cieniem na całość kładzie się jego zapis.Pierwsze co od razu rzuca się w oczy to trzykrotne użycie spójnika - że w odstępie ledwie dwóch wersów, a nawet bez jego użycia.To poważne nadużycie ;) Enigmatyczną jest również w moim odczuciu notacja wersu numer siedem - [...]że wraz ze wschodem[...].Ja np. odczytuję wschód jako kierunek świata, bądź definicję współczesnej Rosji i wszystkich państw wchodzących w skład dawnego Układu Warszawskiego.Stąd dysonans w odbiorze.Moja edycja wygląda w związku z powyższym następująco :

    zbyt mało w tobie ognia
    jakieś iskierki zapłoną jedynie na chwilę
    by zaraz zgasnąć
    jakby świt zawisł na niespełnieniu(to akurat mi się podoba :))

    a przecież tak długo uczyliśmy się mówić
    iż każdy nowy dzień nie kończy oczekiwań
    bo znów nastaje kolejny brzask(moje ;)
    i my wraz z nim tańczący na linie

    nawet gdy wszyscy szeptali wokoło
    że świat oszalał jak marionetka
    my mieliśmy wspólnie iść pod prąd
    tymczasem podążam sama

    od kiedy stałeś się cieniem

    Spójrz.Zachowałem w każdej ze strof układ czterowersowy, a ostatnia stała się puentą utworu.Czy coś w tą nutę.Idę w kimono.Narka.PS.Bez oceny.
  • Narrator miesiąc temu
    „trzykrotne użycie spójnika - że w odstępie ledwie dwóch wersów, a nawet bez jego użycia.To poważne nadużycie” — mnie się wydaje, że w tym przypadku powtórzenia mają sens, ponieważ służą wyliczaniu zdarzeń.

    „a np. odczytuję wschód jako kierunek świata, bądź definicję współczesnej Rosji i wszystkich państw wchodzących w skład dawnego Układu Warszawskiego.” — czyżbyś nie lubił słów:

    „Witaj, Zosieńko, otwórz okienko na wschodnią stronę
    Daj dla ochłody łyk zimnej wody - usta spragnione
    Witaj nam, Polsko, myśmy są wojsko biało-czerwone
    Wolność za nami idzie polami: marsz, marsz, marsz”

    To taka ładna piosenka :)
  • laura123 miesiąc temu
    Witaj, Eryku, w moich skromnych progach...

    Na początku może zacznę od JJ, jemu akurat ''zwisało'' to, co podobało się Tobie... taki paradoks.
    Jeżeli chodzi o zapis nie planowałam w równych wersach, ogólnie nie lubię przedpotopowego zapisu, ale rozumiem, że na warsztatach tego uczą...
    Szczerze, to jestem zachwycona Twoim komentarzem i faktem, że znalazłeś coś do poprawy. Jak może zauważyłeś od samego początku nie byłam entuzjastycznie nastawiona, chciałam żeby odleżał i wtedy na chłodno przeanalizować.
    Twoja sugestia ciekawa, ale może znajdę coś jeszcze.

    Wschodem mnie zaskoczyłeś, nie ma tu ani grama odniesienia do sytuacji politycznej, żeby oglądać się na Rosję...

    Jakby by jednak nie było, serdeczne dzięki że zadałeś sobie trud ''naprawy''
    Pozdrawiam.
  • laura123 miesiąc temu
    Narratorze Twoje poczucie humoru zaraża - obyś przychodził zawsze. Za dzisiaj - stokrotne dzięki.
  • yanko wojownik 1125 miesiąc temu
    Tęsknota, pragnienie, zwątpienie.
  • laura123 miesiąc temu
    Siły nie widać?
  • yanko wojownik 1125 miesiąc temu
    laura123, To nie siła, to bunt przez łzy.
  • laura123 miesiąc temu
    Yanku, przez Ciebie stanę się słabą kobietą... i będziesz miał na sumieniu moje łzy.
    Niedobry jesteś i to jeszcze z samego rana...

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania