Ręcznik

zawstydził się

rano

 

szybko

wyleczył rany

zapomniał ...

 

wszedł

do łazienki

poczuł jej zapach

 

pomyślał skąd on

 

a to ON

ON ręcznik

ON pamiętał

ON tak pachniał

 

a on ...

 

zawstydzony

zaczerwienił

się ponownie

 

może zbyt szybko ...

 

8.2026 andrew

Sobota,

wierszyk weekendowy

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania