Poprzednie częściRefleksja 2 (wersja poprawiona)

Refleksja

Na tyle pojawia się cień,

na ile pojawia się światło.

 

Stoimy pomiędzy.

 

W środku nas

coś drży cicho —

jak ptak ukryty

w uśpionym czasie.

 

Światło

zmienia wszystko.

 

Podrywa z ziemi pył,

wirujący w powietrzu.

 

Opada na dłonie

cieniem.

 

Nie zatrzymuje się.

 

Jest obecne

w tym, co porusza się

i w tym, co milczy.

 

Z niego rodzą się kształty

i powracają do ruchu.

 

Tekst rozwijany był w dialogu z AI jako narzędziem pracy nad słowem.

Średnia ocena: 2.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Bernadetta12345 3 dni temu
    Pierwsze dwa wersy do la mnie świetne☺️
  • Yuki 3 dni temu
    🧡 eksperyment z AI zamiany pojęć na obrazy 😊

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania