Popłakałam się, mam ogromną słabość do dzieci, a to jak opisałaś jego uczucia i emocje, dziecięcą naiwność, po prostu mnie wzruszył. Popłakałam się, jezu ja ryczę, a wszyscy pytają co mi się stało, twoje opowiadanie takie cudowne, takie prawdziwe i takie mocne. Rasia ujęłaś mnie pierwszy raz tak bardzo bardzo za serce. Nic więcej nie jestem w stanie napisać.
Efria dziękuję, nawet nie wyobrażasz sobie, ile dla mnie znaczy to, że opowiadanie Cię poruszyło. Ja widzę, że pod tymi względami jesteś podobna do mnie. Nie płaczę przy byle czym, ale jeśli jakakolwiek forma przekazu mnie poruszy, to ryczę jak bóbr i nie umiem się długo otrząsnąć. Jest mi strasznie miło, naprawdę. Na rozweselenie powiem, że postaram się do wieczora wrzucić jeszcze "Cyrk" i podniosłaś mnie na duchu po dzisiejszym niezbyt udanym dniu.
Komentarze (7)
Łap piąteczkę!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania