Trzy powroty
Zakładasz buty, już prawie.
Wracasz po klucze.
Wracasz po telefon.
Wracasz po to, czego nie pamiętasz.
Wychodzisz w końcu, spóźniony, ale konsekwentny.
Zakładasz buty, już prawie.
Wracasz po klucze.
Wracasz po telefon.
Wracasz po to, czego nie pamiętasz.
Wychodzisz w końcu, spóźniony, ale konsekwentny.
Komentarze (29)
Sprawdź zanim wyjdziesz 😁
Mogę sprawdzać, ale i tak zawsze wracam ;)
Znam to. Czasem ide ide I nagle mysle - a mam buty? Raz sprawdzilam czy spodnie.
Bettina „znam to” - o tą reakcję mi tu idzie :)
Brak uwagi?
Wszystko tip-top
To dotyczy tych ludzi, ktorzy raz są a raz ich nie ma
. 😉
Bettina, nieraz jak coś napiszesz to nie wiem czy rozmawiamy czy mnie w coś wpuszczasz ;)
Są ludzie, którzy mają tak wysoką percepcjẹ, że albo szkoła ich niszczy albo stają siẹ lepsi.
Bettina, skonsultuj się z farmaceutą :)
Wiem, że to bardzo prywatne. Chodzi o Rejestry.
Bettina, jak chcesz.
Gdybym ja zaczẹła robić Rejestry - wracam 18 razy. Nigdy tez nie analizuje - co bylo wczoraj.
Po prostu nie interesuje mnie to. 😉
Bettina, zapoznaj się z treścią ulotki.
Nie muszẹ. To jest inteligencja. Jest ruchoma, ale w Wikipedia jest dużo bzdur. Paaaa
Bettina, mówił ci już ktoś, że rozmawia się z tobą jak z botem? ;)
NinjaC
Ja już chwilẹ mieszkam w Niemczech. Haha
Bettina, brawo - to wszystko tłumaczy.
Pa pa wpadaj częściej. Super się z tobą rozmawia.
Jak rel, to o co chodzi? przecież wszyscy tak mamy...
Problem będzie gdy nastąpią wyjątki 🫣
Rel to norma, wyjątki zaczynają się wtedy, gdy boli.
konsekwencja ponad spóźnienia! Rano każdy ma swoje rytuały, czasem się czegoś zapomni, a reakcje są różne - osobiście staram się nie panikować i nie biegać jak szalony xd. I faktycznie - rel
Dzięki zsrr, rytuały ratują rano, panika tylko dokłada kilometrów. Rel.
Konsekwencją jest istotą drogi do entropii 😁
Dzięki za wjazd Alex.
NinjaC zawsze z przyjemnością
Wiążesz sznurówki -- już tuż.
Uciekasz z klatki.
Uciekasz ze snów.
Wspomnienia bolą, lepiej jest zapomnieć.
Wracasz do klatki, zasypiasz.
Giniesz.
światło ucieka do mroku.
Ostatni Lampion zgasł.
W pionie próbujesz stać ale padasz.
Nie ma żadnej podpory.
W grobie jest ciasno, wiem to bo tam bywam.
Zamykają mnie co noc.
Na milion Lat, na kwadrylion.
Chcę uciec więc po co wracam?
Może nie mam gdzie pójść?
Lepszy ciasny grób niż próżnia kosmosu.
Bo ja nie mam domu.
w lesie też raczej nie chcę być.
Nie chcę już istnieć?
Kto ma prawo mnie karać i czemu.
Cóż ja uczyniłem komu?
Karol na wolnym zawsze spoko ;)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania