Fajne, z tym że kompozytorzy wyprzedzający epoki nigdy nie byli dyrektorami, a współcześnie muzyka nie powstaje w takich kręgach. Tzw. muzyka współczesna nie jest żadną muzyką, zresztą jak może być, jeśli komponują cwaniacy za nasze pieniądze... Na szczęście za chwilę AI pokaże coś większego niż Bach, i to w czasie rzeczywistym, na to czekam. Żeby ludzie nie musieli już się męczyć i marnować życia :D
Więc jeśli coś mi się nie podoba w texcie, to inteligenckość, a podoba najbardziej scena pogrzebu.
Pozdrawiam :)
Bardzo dobre opowiadanie. Trochę przypomina Biesów, więc ciekawy jestem czy Autor sam nie obraca się w środowisku scenicznym. Widać, że motyw sceny, występów jest Mu znany. Utwór daje też przestrzenie do przemyśleń nt. winy i kary, sukcesu i porażki. Zakończenie jest niejednoznaczne, jeśli takie miałoby być to brakuje mi takich drobnych wstawek wcześniej, które Czytelnikowi dałyby do zrozumienia, że to co czyta nie koniecznie tak wygląda. Jeśli miało być bardziej jednoznaczne to brakuje wyjaśnienia, czy główny bohater cierpi na jakąś schizofrenię, ma rozdwojenie jaźni czy zwyczajnie wielkie ego każe mu wyobrażać sobie własną wielkość.
Sugerowałem czytelnikowi od początku, że to jest typ ciągle niedocenianego człowieka, który żył w kompleksach. Końcówka wędruje w rejony ciągłej próby stworzenia czegoś wielkiego, rozmów z jakimś bytem, aż po stwierdzenie, że on coś stworzył, ale nigdy to nie wyjdzie poza obręb jego głowy. Może to jego kara? Ciągłe poprawianie i poprawianie, żeby dążyć do niemożliwego ideału? Takie filozofowanie nad zazdrością i esencją tworzenia.
Chciałem postawić na kartę "czytelniku, sam odpowiedz na pewne pytania".
Dziękuję ślicznie za odwiedziny i podzielenie się wartościową refleksją. Pozdrawiam! :)
Sufjen Lubię takie klimaty, choć nie są to te, po które sięgnąłbym w pierwszej kolejności. Twoje opowiadania doskonale pokazują świat sceny i dramatu. Chętnie będę czytał, choć nie zawsze skomentuję :)
Bardzo dobry tekst i czytało się płynnie.
Przeraża mnie chyba Twoja znajomość ludzkiej natury, ze wszystkimi jej mankamentami, których wolelibyśmy nie ukazywać światu.
Pozdrawiam
Komentarze (22)
Bardzo dobre opowiadanie.
Dziękuję za odwiedziny. Cieszy mnie, że się podobało. Pozdrawiam :)
O rany! Tego potrzebowałam. Mocne i silne... dziękuję!
Dzięki za odwiedziny, a tekst wywołał emocje. Pozdrawiam :)
i cieszy mnie, że tekst wywołał emocje*
Fajne, z tym że kompozytorzy wyprzedzający epoki nigdy nie byli dyrektorami, a współcześnie muzyka nie powstaje w takich kręgach. Tzw. muzyka współczesna nie jest żadną muzyką, zresztą jak może być, jeśli komponują cwaniacy za nasze pieniądze... Na szczęście za chwilę AI pokaże coś większego niż Bach, i to w czasie rzeczywistym, na to czekam. Żeby ludzie nie musieli już się męczyć i marnować życia :D
Więc jeśli coś mi się nie podoba w texcie, to inteligenckość, a podoba najbardziej scena pogrzebu.
Pozdrawiam :)
A czy ktoś powiedział, kiedy dzieje się akcja utworu? Dzięki za refleksję. Pozdrawiam :)
Sufjen, ja też nie powiedziałem, kiedy się dzieje :D
Pobóg Welebor W sumie fakt... :D
Bardzo dobre opowiadanie. Trochę przypomina Biesów, więc ciekawy jestem czy Autor sam nie obraca się w środowisku scenicznym. Widać, że motyw sceny, występów jest Mu znany. Utwór daje też przestrzenie do przemyśleń nt. winy i kary, sukcesu i porażki. Zakończenie jest niejednoznaczne, jeśli takie miałoby być to brakuje mi takich drobnych wstawek wcześniej, które Czytelnikowi dałyby do zrozumienia, że to co czyta nie koniecznie tak wygląda. Jeśli miało być bardziej jednoznaczne to brakuje wyjaśnienia, czy główny bohater cierpi na jakąś schizofrenię, ma rozdwojenie jaźni czy zwyczajnie wielkie ego każe mu wyobrażać sobie własną wielkość.
Sugerowałem czytelnikowi od początku, że to jest typ ciągle niedocenianego człowieka, który żył w kompleksach. Końcówka wędruje w rejony ciągłej próby stworzenia czegoś wielkiego, rozmów z jakimś bytem, aż po stwierdzenie, że on coś stworzył, ale nigdy to nie wyjdzie poza obręb jego głowy. Może to jego kara? Ciągłe poprawianie i poprawianie, żeby dążyć do niemożliwego ideału? Takie filozofowanie nad zazdrością i esencją tworzenia.
Chciałem postawić na kartę "czytelniku, sam odpowiedz na pewne pytania".
Dziękuję ślicznie za odwiedziny i podzielenie się wartościową refleksją. Pozdrawiam! :)
I tak, obracam się w środowisku scenicznym i artystycznym. :)
Sufjen Lubię takie klimaty, choć nie są to te, po które sięgnąłbym w pierwszej kolejności. Twoje opowiadania doskonale pokazują świat sceny i dramatu. Chętnie będę czytał, choć nie zawsze skomentuję :)
Lucius Thar Zawsze powitam z radością :) Dzięki za dobre słowo.
Bardzo ciekawe opowiadanie. 5.0 😅
Dzięki za odwiedziny. Pozdrawiam :)
Mocne, aż ciary przechodzą a ty masz chłopie talent do pisania - nie chlaj i nie ćpa przez toj!! 🤣
Haha, postaram się :D Dzięki za odwiedziny :)
I oczywiście dzięki za dobre słowo :)
trolltekst
Bardzo dobry tekst i czytało się płynnie.
Przeraża mnie chyba Twoja znajomość ludzkiej natury, ze wszystkimi jej mankamentami, których wolelibyśmy nie ukazywać światu.
Pozdrawiam
Dzięki za odwiedziny i dobre słowo. Pozdrawiam :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania