— Dłużej biegojom, jak dobrze karmione. — Jakie to dziwne, Hala, że uciołek żem jej łeb, a ona dalej biega w tom i wewtom — mówił gospodarz do żony, drapiąc się brudną ręka po czuprynie.
Ta pierwsza kreska w środku niepotrzebna (całość aż do "mówił" jest jedna wypowiedzią).
"dupa" została ocenzurowana? :D
Ok, słodkie opowiadanie, dużo zwierzątek, kogucik rewolucjonista, prosiaczek skarżypyta, słodziasznie. Narracja przyjemna, lekko napisane, choć tematycznoe trochę się odbiłam.
Niemniej jednak zastrzezen jako takich nie mam.
Gwiazdy zostawiam i pozdrawiam :)
To stary tekst napisany 10 lat temu, trochę bym poprawił miejscami, ale mi się nie chce. Co do pauzy dialogowej, mam wątpliwości o tyle, że nowa pauza oddziela chyba wypowiedzi w czasie, co oznacza, że bohater nie mówił jednym ciągiem. Przeniesienie jej enterem w dół wyglądałoby źle. Na innym portalu też mi napisali, że są zawiedzeni, że kogucik został zamordowany, ale cóż tak się jakoś napisało samo, ja niespecjalnie się wysilam pisząc jak już mam jakiś pomysł ;) Pozdrawiam, Stefanklakson.
Komentarze (7)
— Dłużej biegojom, jak dobrze karmione. — Jakie to dziwne, Hala, że uciołek żem jej łeb, a ona dalej biega w tom i wewtom — mówił gospodarz do żony, drapiąc się brudną ręka po czuprynie.
Ta pierwsza kreska w środku niepotrzebna (całość aż do "mówił" jest jedna wypowiedzią).
"dupa" została ocenzurowana? :D
Ok, słodkie opowiadanie, dużo zwierzątek, kogucik rewolucjonista, prosiaczek skarżypyta, słodziasznie. Narracja przyjemna, lekko napisane, choć tematycznoe trochę się odbiłam.
Niemniej jednak zastrzezen jako takich nie mam.
Gwiazdy zostawiam i pozdrawiam :)
Dziękuję za uwagi, Rito. Ja wolę jak jest bardziej tajemniczo ;) nie przepadam za bluzgami w tekstach, chyba się starzeję i radykalizuję ;)
To stary tekst napisany 10 lat temu, trochę bym poprawił miejscami, ale mi się nie chce. Co do pauzy dialogowej, mam wątpliwości o tyle, że nowa pauza oddziela chyba wypowiedzi w czasie, co oznacza, że bohater nie mówił jednym ciągiem. Przeniesienie jej enterem w dół wyglądałoby źle. Na innym portalu też mi napisali, że są zawiedzeni, że kogucik został zamordowany, ale cóż tak się jakoś napisało samo, ja niespecjalnie się wysilam pisząc jak już mam jakiś pomysł ;) Pozdrawiam, Stefanklakson.
Ciekawe opowiadanie z zaskakującym zakończeniem. Padłam ze śmiechu przy opisie żony gospodarza ;)
Opis żony jest specjalnie taki, jaki jest, żeby było zabawnie ;) pkopeczko.
Kiedyś napisałem podobny tekst, tak... powiedzmy.
Tutaj nie będę wywlekał błędów - zwłaszcza że nie poprawiłeś nawet wspazanych przez Rithę.
Tekst całkiem ok. Dupy nie urwał, ale jestem z lektury zadowolony.
Canulasie, jestem wdzięczny Ricie za uwagi. Ten tekst napisałem jak miałem 23 lata, jak się dało pośmiać, to spoko, bo mi tylko o to chodzi.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania