Ritha na dzikim zachodzie Nowy Jork wstęp
Od wyjazdu Margarity z synem i córką do Nowego Jorku mija wiele lat. Kobieta otwiera w kamienicy pensjonat dla panien, ale z powodu braku chętnych musi go zamknąć.
Nadal mieszka tam razem z dziećmi. Kamienica należy do jej rodziny od dawna. Margarita odziedziczyła ją po swoich rodzicach, a ci po swoich.
Nikt nie wie, nawet jej własny mąż Karl, że wywodzi się z bogatej nowojorskiej rodziny kupców. Pradziadek Margarity prowadził w tej kamienicy na dole sklep z materiałami, który prowadziła jego żona Eleonor. Była kobietą dobrze zbudowaną, o groźnym spojrzeniu. Dzieci wychowywała żelazną ręką, a co za tym idzie, często używała pasa, bo mówiła, że jej dzieci mają wyrosnąć na silnych ludzi, a nie na mięczaków.
Billi wyrasta na przystojnego młodzieńca, a Laura na piękną, mądrą młodą kobietę.
Do tej pory nie sprawia żadnych kłopotów wychowawczych. Dopóki nie zakochuje się w służącej o imieniu Luiza
Komentarze (9)
Za co ta jedynka?
Moja druga, żeby ludziska nie tracili czasu i zainteresowania na 137 % grafomanii.
Autorka jest na opowi od ponad 10 lat i ludzie znają jej pióro, więc nie udawaj zatroskanego i spadaj.
Aisak w tym wstępie niektóre fragmenty są stare ale większość jest nowo dopisanych
Namietny dotyk
To fantastycznie! Dobrze jest odświeżyć starsze teksty i nadać im trochę brokatu...
straciła ponad 10 lat, o miłośnikach jej pióra nie wspomnę, mniej TWA, wincy samokrytyki
Jeśli będziesz nękał autorkę gównianymi wpisami, to zgłoszę cię do admina.
Aisak są merytoryczne, twoje gówniane
Grain
Jesteś prawie 6 lat, ale nadal tylko wychylasz łeb z tyłka i nie masz pojęcia o wielu sprawach.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania