Ritha na dzikim zachodzie

Ritha na dzikim zachodzie

 

Po wyjściu na dwór rusza w stronę rezydencji

 

Kobieta zabiera Laurę i Billego i wyjeżdża pomimo protestów i błagań Karla.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (8)

  • Piotrek P. 1988 10 mies. temu

    Na razie przeczytałem tylko kilka fragmentów, ale każdy z nich bardzo się mi spodobał 🙂

    5, pozdrawiam 😃

  • Namietny dotyk 10 mies. temu

    Miło mi to słyszeć i bardzo mnie to cieszy

  • JagVetInte 10 mies. temu

    Ogromnym problemem jest bałagan z czasami. Zaczyna się w czasie przeszłym, a potem co chwilę sama z siebie przeskakuje w teraźniejszy, czasem nawet w jednym zdaniu. To wybija z czytania.

    Do tego dochodzi mieszanie perspektywy: raz historia jest opowiadana jako ja, a za chwilę jakby z boku.

    Często też pojawiają się złe formy czasowników, czynność już się wydarzyła, a jest opisana tak, jakby właśnie trwała. Dialogi są nie najgorsze, ale opisy po nich nie trzymają się jednego czasu.
    Są też drobne literówki i skróty myślowe, które dodatkowo mieszają sens.

    Trzymaj się jednej opcji, ja + czas przeszły od początku do końca. To by ogarnęło większość problemów bez grzebania w fabule.

    Aaa, i muszę bo się uduszę... Ten indianin, co się zorientował że Ritha coś kombinuje (w momencie gdy Marg krzyczy by mu Ritha dokopała) to niezły bystrzacha jest.

    Masz jeszcze trochę roboty z tym, ale myślę że warto posiedzieć nad tym.

  • Namietny dotyk 10 mies. temu

    Gotowe

  • JagVetInte 10 mies. temu

    Namietny dotyk no niezbyt

  • Namietny dotyk 10 mies. temu

    JagVetInte A co jeszcze jest niezbyt bo czasy Mam już w całym zdaniu dobre

  • il cuore 10 mies. temu

    A co tam się dzieje u Rithy, czemu tak na nią co niektórzy złorzeczą?

  • Namietny dotyk 10 mies. temu

    U Rithy wszystko dobrze

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania