Rób, jak chcesz

I nagle zachciało mi się jeść:

śmiech, ćwiczenia z gumą, wieczór w knajpie, wyłącznie gorzką czekoladę.

 

Odkryłam nawet, że jest powietrze!

I enty szczur chyłkiem mknący pod pałacem kultury

I że nie boję się długich miesięcy w ciemni

Marzec, grudzień, styczeń

Autoportret bez depresji

Zegarek bez baterii ...

Cóż, mała strata: i tak zmierzamy w całkiem inną stronę

 

Nie jestem człowiekiem wolnym

Jestem człowiekiem - uwolnionym

 

A to już całkiem sporo: nie bać się własnego cienia

I nie być głównym bohaterem sagi odrzucenia i odmowy

 

Życie jest jak taniec na obręczach z plasteliny

Potrafię już zrobić szpagat

I częściej patrzę w niebo...

 

A ty - wierzysz w światlo?

Masz jakiegoś boga, by z nim pobyć przy herbacie?

 

Chwilka!

Jeszcze tylko dokończę życiowy rozdział:

O tym, że nie boję się nie być.

"W twoim klimacie."

Średnia ocena: 3.8  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • il cuore godzinę temu

    To nie jest mój klimat bo założyłem se klimatyzację 🐸🍀

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania