Robaczek
Szedł robaczek stromą drogą,
Kopnął kamyk lewą nogą.
Wędrowniczek z niego wielki,
Wszak już zwiedził pół butelki.
Widział dzisiaj sporo chmurek,
Wczoraj potknął się o sznurek,
I do mózgu wrony wnikał,
I na trawę się wysikał.
Zajrzał także pod skrzydełka,
A używszy tam mydełka,
Czuł się jakby już w koronie
Zasiadając w zacnym gronie.
Grono właśnie się zerwało,
I na niego pospadało,
Uderzając dumną głowę,
Budząc przy tym wielką sowę.
Zerwał szybko się na nogi,
Zrobił z czułek śmieszne rogi,
I udawał, że jest wielki,
Po czym uciekł do butelki.
Komentarze (2)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania