Robotniczy protest 28.06.1956 r. (3 wersja)
Rozlega się tupot setek nóg
dołącza się do nich, kto tylko mógł
- komu leży na sercu ludzi los,
kto odczuł lżejszy po wypłacie trzos.
*
Idą w milczeniu zdesperowani
z nadzieją, że wywalczą lepszy los,
dla rodzin i dla młodych dobry byt.
Że zastrzeżeń nie zgłaszali,
tego nie zarzuci im nikt.
*
Dołączają największe zakłady.
Trzeba strajkować, gdy innej drogi brak,
gdy nie chcą postulatów słuchać.
Przed urzędami wykrzykują
-- Żądamy chleba i wolności!
-- Precz z ruską demokracją!
*
W końcu pod UB się kierują.
Znienawidzony organ państwa
zza barykady atakują.
*
Zagrzmiały pierwsze wystrzały
-- zaczęła się nierówna walka.
Ciała dzieci oraz kobiet,
od kul rannych lub zabitych,
na bruk bezwładnie padają,
ludzie w popłochu uciekają.
*
Po wojnie, po jedenastu latach,
nikt sobie nie wyobrażał,
że będzie strzelał brat do brata.
Nie tak to miało być!
28.06.2026 r.
Komentarze (3)
Z tym bratem do brata to lekkie przekłamanie. Po 1945 roku Polską rządziła i nadal rządzi typowo rusko-jewrejska swołocz.
Ale poza tym za wiersz dałem piątkę. Pozdrawiam Sokratesie.
Przecież zawsze tak było, że po przeciwnych stronach frontu Ci sami są a nawet bliźni...
Nie zrozumiałeś tego jeszcze?🍄📌💥🚒
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania