Poprzednie części: Rower okno na...
Rower to...przyjaciel
ścieżki rowerowe
wysokie trawy poboczy
przetkane wyspami
czerwonych maków
i innych
pełnych kolorów roślin
budzą zachwyt
akacje pożegnały się
z bielą kwiatów
ich jasna seledynowa zieleń
chowa się wśród jaśminów
brzóz sosen dębów…
przy drodze błękitem
cieszą bławatki
zapach lasu przypomina ciebie
jadącą rowerem
uśmiechałaś się do siebie
lasu i mnie
wpatrzona w otaczjace piękno
chłonęłaś
eliksir młodości
6.2025 andrew
Komentarze (2)
Jest też napsiany dobrze, trochę w stylu bukolików Wergiliusza.
Zrób spację po trzech kropkach w tytule.
PS. Jakiś truteń z opowi zdążył już Ci wstawić dwie "jedynki" w ocenie - ale sam sobie wystawił ocenę. Taki/tacy nawet nie czytają, tylko patrzą "kto napisał"? Olewam takich i tak też czyń i Ty. (Mój rekord sprzed lat - do długiego opowiadania, na czytanie którego potrzebne było około kwadransa, w ciągu minuty po opublikowaniu - tak, MINUTY! - dostałem 8 /słownie osiem/ "jedynek" od trolla-wielonickowca. Poczytuję to sobie za osiągnięcie) :)
Pzdr.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania