Rozdział pierwszy – Początek, którego nie pamiętam
Nie pamiętam swojego życia sprzed trzeciego roku życia. Tamten czas jest dla mnie pustką – jak kartki wyrwane z książki. Wiem tylko to, co opowiadali mi inni.
Kiedy miałam trzy lata, zmarła moja babcia, mama mojej mamy. To był pierwszy wielki cios dla naszej rodziny. Niedługo później odszedł również mój dziadek. Nie pamiętam ich twarzy ani głosów. Zostały mi jedynie krótkie przebłyski wspomnień, których nie potrafię do końca zrozumieć.
Po ich śmierci wszystko zaczęło się zmieniać. Mama wyrzuciła tatę z domu. Czasami pił, a później w naszym życiu pojawiali się kolejni mężczyźni. Jeden z partnerów mamy wniósł do naszego domu alkohol i narkotyki. Wtedy zaczęło się prawdziwe piekło.
Mam na imię Natalia. Mam dwóch braci – Fabiana i Dominika – oraz siostrę Agnieszkę. Było nas czworo. Byliśmy dziećmi, które zamiast beztroskiego dzieciństwa poznały głód, strach i ból.
Mama nie pracowała. Chorowała na padaczkę. W domu często brakowało jedzenia. Kiedy miałam dziesięć lat, zbierałam puszki, owoce i wykonywałam drobne prace, takie jak roznoszenie ulotek. Robiłam wszystko, żeby zarobić choć kilka złotych i kupić kawałek chleba.
Najbardziej bolało jednak to, że każdego dnia doświadczaliśmy przemocy. Dom, który powinien być bezpiecznym miejscem, był miejscem lęku.
Kiedy skończyłam dwanaście lat, razem z rodzeństwem trafiliśmy do domu dziecka. To był koniec jednego rozdziału i początek kolejnego.
Moi bracia i siostra są już dorośli i opuścili dom dziecka. Ja nadal tu mieszkam. Mam siedemnaście lat i został mi jeszcze rok, zanim rozpocznę samodzielne życie.
Dom dziecka nie jest miejscem idealnym. Bywały chwile bardzo trudne, ale były też takie, które dawały mi nadzieję. To tutaj nauczyłam się, że mimo wszystkiego, co wydarzyło się wcześniej, mogę zawalczyć o siebie.
Mieszkam tutaj od 2021 roku. To już kilka lat. Utrzymuję kontakt z siostrą i braćmi, choć nie widujemy się tak często, jak bym chciała.
Dziś moje życie powoli się zmienia. Każdego dnia staram się być silniejsza niż wczoraj. Uczę się zostawiać za sobą ból, który nosiłam przez dzieciństwo. Nie chcę, żeby przeszłość decydowała o mojej przyszłości.
Nie wiem, co przyniesie jutro. Wiem jednak jedno – chcę żyć inaczej. Chcę zbudować życie pełne spokoju, bezpieczeństwa i miłości. Takie, jakiego jako dziecko nigdy nie miałam.
To dopiero początek mojej historii.A
Komentarze (1)
Cześć. Czy to Twoja prawdziwa historia? Jest naprawdę przejmująca! Trzymam za Ciebie kciuki! Wiem, że można zostawić za sobą najgorszą traumę i zbudować nowe życie na własnych warunkach - i tego Ci życzę!
Ten tekst jest mocny, bo czuć w nim prawdę. Jest też sprawnie napisany, choć na pewno można by niektóre fragmenty dopracować. na przykład zastanowiłabym się nad pierwszym zdaniem - trochę niezgrabnie wyszło, bo masz dwa razy słowo "życie" w tym zdaniu.
Zostań z nami koniecznie, pisz i dziel się innymi tekstami!
I przy okazji zapraszam do zabawy: https://www.opowi.pl/forum/literkowa-bitwa-na-proze-8-zaproszenie-w1966/
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania