Rozłożę swe skrzydła.
Mogę ci dać odrobinę złości,
w zamian za trochę miłości?
Ciągle czuje miłosne ukłucia,
a ty podarujesz mi odrobinę uczucia?
Tak bardzo pragnę,
by rozłożyć swe skrzydła.
Pofrunąć daleko,
wzbić się wysoko.
Ponad chmury mgliste,
patrzeć codziennie w twe oczy szkiste.
Tak bardzo mi tęskno,
za twoim uśmiechem.
Chcę lecieć, szybować...
I codziennie cię całować.
Patrzeć w błękitne niebo,
leżeć na łąkach zielonych.
I marzyć,
i prosić.
Tylko o odrobinę szczęścia.
Komentarze (5)
ale dziś mowa o tym szczęściu, fajny tytuł ; 5:)
Podoba mi się, ale coś tu coś brakuje. Daję 4 :)
Tytuł zwrócił moją uwagę. Wierszyk bardzo ładny 5 : )
Śliczny wiersz 5 :)
Ladnie napisany : ) zasluguje na 5
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania