Rozmowa martwego z „martwym”

---------------

Upadł liść na kamieniu

I liść tak rzecze jemu

„Ciepłyś" ty

Choć martwym jest

Czemuż to tak ?"

"A nuż tak już jest

Dla żywych jestem martw

Dla martwych żywym”

Odparł kamień

Co tysiące lat posiadał

I wielką wiedzą władał

„Lecz żyć musisz, boś rozmowny?”

„ Ano ty żeś spadł z drzewa. Tak?”

„ Otóż tak i żyję i żywym cię widzę”

„Żywym to ty byłeś, przed wiatrem

Co cię z drzewa zerwał nad ranem”

„Czyli rozmawiamy, bom umarł?”

„Dla żywych jestem martw

Dla martwych żywym”

„ Oj najwyższy czasie i na słońca moce

Straciłem życie zielone jestem w kłopocie!

Doradź mi kamieniu, co ze mną się stanie?”

„ Niestety zbrązowiejesz i w pył się zamienisz

Własne drzewo i matkę swoją ziemie użyźnisz”

„ A z tobą kamieniu co się stanie?”

„ Ja z ziemi też powstałem i też do niej wrócę

Lecz to jeszcze setkę tysięcy lat potrwać musi

Nie jeden liść obok mnie się w brązach zasmuci

Wtenczas wszystko się odwróci

Dla martwych będę martwy

A dla żywych żywy”

**************************************

(„A co jeśli nasze pomysły, zaczną same myśleć,

a marzenia przestaną nas potrzebować?

Gdy to się stanie, nadejdzie czas aniołów.”)*

*Fragment zapożyczony z pewnego serialu.

 

---------------

M44G

2015-07-22 19:17:41

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania