okruchy filozofii
porażeni blaskiem
uciekliśmy w ciemność
obolałe powieki
odmówiły posłuszeństwa
zostali łowcy prezentów
inni zawrócili
zabawa w chowanego
nad przepaścią skończyła się
w gabinecie krzywych luster
latarnika utopiliśmy
w łyżce wody
światełko w tunelu
błysnęło i zgasło
nic nie było tak proste
jak dawniej tęskniliśmy
podobno
nie można wejść dwa razy
do tej samej rzeki
Komentarze (3)
Nawet nieźle. Najbardziej podoba mi się pierwsza zwrotka :)
Dopiero teraz zauważyłem, że napisałaś komentarz Nyksiu. Bardzo za niego dziękuję i pozdrawiam noworocznie.
Morus szczęsliwego nowego roku!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania