Wrotuniu→ Ładny zapis. Niby taki delikatny, zefiryczny...
Tylko nie wiem, czy: sczytuje, czy szczytuje miało być:)
Gdybyś mężczyznę wyrzuciła pod obłoki, to można by bardziej kombinować z interpretacją:) Pozdrawiam→*****
No ma, slowa.
Zdaje mi sie Wrotycz, ze inni tez w ząb nie czaja wiersza :D Ale kazdy jest mily dla Ciebie i Ci tego nie powie. Bo Ty tez jestes miła. Tutaj. Taaa. Cytujac klasyka - mozna skonac ze smiechu :D
Pozdro!
Przepraszam za niedogodność, wiersz wydaje mi się bardzo czytelnym, ale czytelnikowi wcale nie musi. Hermetyczność nie jest zaletą, będę musiała popracować nad bardziej uniwersalnym sposobem zapisywania swoich myśli. Dzięki za szczerość.
Hm. Już po raz kolejny czytam o mojej - jak to nazwać - przeciwstawności zachowań. Tu - rozumiem, że na Opowi, a gdzie jest inaczej, bo odwrotnie? Liczę na wskazanie konkretnych przykładów.
Bo bez nich (najlepiej linków) uznam, że powielasz opinię bez sprawdzenia.
Ała, rozbolała mnie głowa.
:/
I to sczytuje.
Sczytuje.
*
Lekarz sczytuje mnie z kartki.
Grabarz sczytuje mnie z nagrobka.
Ksiondz z zeszytu.
A każdy po oyrzymaniu koperty.
*
Niczego nie wymyślę.
Zbyt hermetyczne.
:(
Na pewno coś ma, tyle że ja utraciłem (nie wiem czy nie bezpowrotnie) wglądowość, a nei będę tańczył dla podbicia ego. Ma, ale mnie nie szarpie.
Pozdrox
Witam
Rozpisanie życia na białej karcie zaczyna się u podstaw istnienia, a kończy się u schyłku dnia. Kiedy ostatnim westchnieniem zamykamy wstyd i dajemy się rozpisać. W zimnym chłodzie obnaża nasze ciało, tnie na kawałki szukając źródła zepsucia naszych tkanek. Kody, tylko kody zapisuje na białej kartce i pieczęcią wybija koniec.
Wiersz skojarzył mi się z sekcją, z ostatnim rachunkiem naszych prób i błędów. Z wypisem z życia.
Tak widzę sens rozpisania istnienia w istnieniu.
Pozdrawiam
Zamykamy wstyd i dajemy się komuś rozpisać... tak. Dodałaś nowe sensy i to mi się bardzo podoba. Rezonans między piszącym a czytającym, który powstaje dzięki słowom to najważniejsze. Życie jak zapis.
Wypis z życia? No w sensie - małej śmierci:)
Bardzo dziękuję za poświęcony 'rozpisaniu' czas, myśli, komentarz, serdecznie pozdrawiam, Pasjo.
Idealny nick przybrałaś. Pasuje.
Zabierałem się do napisania tych kilku słów jak pies do jeża. Zamykasz się. Bardzo po kobiecemu. Na koniec (wcale go nie kocham) - nie wierzę Ci. Może o to Ci chodziło?
Nie da się wszystkim dogodzić.
Jeden użytkownik swoje kurewskie zachowanie tłumaczy szczerością.
Innemu zarzuca się dwulicowość.
Portale literackie są okropne.
Jestem już tym wszystkim zmęczona.
Nie śledzę zachowania eki na ósemce, bo tam mnie nie ma. Natomiast podoba mi się obraz "dobrej cioci" na opowi.
I chciałabym, żeby takich osób było więcej.
Chciałabym, żeby komentarze budowały i motywowały do działania.
Skoro umieracie, to zostawcie coś Dobrego po sobie.
Hm... być może subiektywność każe mi nie widzieć swojej 'dwulicowości'. Aisak, zawsze można znaleźć coś i tym czymś spreparowaną tezę podeprzeć. Pamiętam, jak Refluks mi docinał na Ósmym za bycie dobrą ciocią. :) A Canulas twierdził, że mam za duże (na Opowi) wymagania względem cudzych tekstów :)
Co człowiek, to opinia. Trzeba zastanowić się nad celem jej preparowania. Jeśli na kilometr śmierdzi prywatą opiniotwórcy... w ogóle się nią nie przejmuję.
Pozdro.
Masz rację, dobre komentarze winny motywować.
Komentarze (40)
Hm.
Śmiało, nie krępuj się, ciekawam:)
Wrotycz zadałem pytanie poniżej, bo wyczuwam jakąś prowokację.
Bogumił, odpowiedziałam poniżej.
Wrotuniu→ Ładny zapis. Niby taki delikatny, zefiryczny...
Tylko nie wiem, czy: sczytuje, czy szczytuje miało być:)
Gdybyś mężczyznę wyrzuciła pod obłoki, to można by bardziej kombinować z interpretacją:) Pozdrawiam→*****
A fuj D.D., jest i ma być sczytuje.
Dzięki, od czasownika: czytać ---> sczytywać. :)
A czemu mena?
edit - z menem - oczywiście.
Spadam do zajęć, ale jak znajdziesz czas, to fajnie byłoby, gdybyś wyjaśnił:)
Sorry. Wiedziałem przecie:))
Czy wiersz należy do kategorii dedykowanych?
A jakie to ma znaczenie, mega wierszy, powieści, poematów z widoczną, zwerbalizowaną dedykacją się ocenia, w podręcznikach do polskiego choćby.
Wrotuś, czyli jest dedykowany, wiedziałem
Jest o kimś konkretnym, ale nienapisany w formie Ty lirycznego, więc dla wszystkich.
Jest ok, można sczytać do śniegu na szczycie ;-)
:))) Ładnie, no.
Taka wena ktorej trzeba dac upust. Tak mi sie skojarzyło. Lubię bardzo takie krotkie, przewrotne utwory.
Pozdrawiam!
Weny bohaterowi wiersza nie można odmówić, jest nią wręcz:)
Dzięki za komentarz Justyska, pozdrawiam
Przedostatni wers bardzo ładny. Wiersz jak zawsze coś ma.
No ma, slowa.
Zdaje mi sie Wrotycz, ze inni tez w ząb nie czaja wiersza :D Ale kazdy jest mily dla Ciebie i Ci tego nie powie. Bo Ty tez jestes miła. Tutaj. Taaa. Cytujac klasyka - mozna skonac ze smiechu :D
Pozdro!
Stefanie, mi tez się przedostatni bardzo widzi:)
Pozdro. :)
Przepraszam za niedogodność, wiersz wydaje mi się bardzo czytelnym, ale czytelnikowi wcale nie musi. Hermetyczność nie jest zaletą, będę musiała popracować nad bardziej uniwersalnym sposobem zapisywania swoich myśli. Dzięki za szczerość.
Hm. Już po raz kolejny czytam o mojej - jak to nazwać - przeciwstawności zachowań. Tu - rozumiem, że na Opowi, a gdzie jest inaczej, bo odwrotnie? Liczę na wskazanie konkretnych przykładów.
Bo bez nich (najlepiej linków) uznam, że powielasz opinię bez sprawdzenia.
Dzięki za komentarz, pozdrawiam.
Jestes bystra, rozumiesz wiecej niz pokazujesz, stad roztlumaczania zbedne.
Adie
ps. Opinia o Tobie jest akurat zupelnie inna niz mi bardzo mocno szepcze intuicja ;) Dbaj o opinie, duzo pracy jej poswiecilas.
Tera adie :)
Uwaga, zaczynam myśleć...
Ała, rozbolała mnie głowa.
:/
I to sczytuje.
Sczytuje.
*
Lekarz sczytuje mnie z kartki.
Grabarz sczytuje mnie z nagrobka.
Ksiondz z zeszytu.
A każdy po oyrzymaniu koperty.
*
Niczego nie wymyślę.
Zbyt hermetyczne.
:(
Aisak... sczytywanie z kartki, niekoniecznie z nagrobka, ale da los i z niego:)
Sorry za myślenie, nie chciałam narażać, uwierz.
Pozdr.
Na pewno coś ma, tyle że ja utraciłem (nie wiem czy nie bezpowrotnie) wglądowość, a nei będę tańczył dla podbicia ego. Ma, ale mnie nie szarpie.
Pozdrox
Ale wybiórczy ten brak 'wglądowości'? Jeśli tak, to okey, wina wtedy leży po mojej stronie.
Dzięki za komentarz, pozdrawiam.
nie jest źle, ale ja - pieniacz poetycki - dowaliłbym jakiś mocny koniec, spuentował tak, żeby jajca i łechty urwało czytelnikom.
I po co ta ironia? No ale przynajmniej wiem, że odczytałeś.
Pozdrawiam.
Bez nawiasu.
Ewo, a mi się widzi, że jest potrzebny.
Pozdrawiam:)
Jakby ktoś slowa wysypal z pudelka. Nic nie rozumiem ale na pewno jest baaaaaaaardzo mądre. Z zasady :)
Z pudełka, ale jednego z bardzo wielu, tu zbiór z desygnatami: czytać, pisać oraz... a nie będę interpretować.
Witam
Rozpisanie życia na białej karcie zaczyna się u podstaw istnienia, a kończy się u schyłku dnia. Kiedy ostatnim westchnieniem zamykamy wstyd i dajemy się rozpisać. W zimnym chłodzie obnaża nasze ciało, tnie na kawałki szukając źródła zepsucia naszych tkanek. Kody, tylko kody zapisuje na białej kartce i pieczęcią wybija koniec.
Wiersz skojarzył mi się z sekcją, z ostatnim rachunkiem naszych prób i błędów. Z wypisem z życia.
Tak widzę sens rozpisania istnienia w istnieniu.
Pozdrawiam
Zamykamy wstyd i dajemy się komuś rozpisać... tak. Dodałaś nowe sensy i to mi się bardzo podoba. Rezonans między piszącym a czytającym, który powstaje dzięki słowom to najważniejsze. Życie jak zapis.
Wypis z życia? No w sensie - małej śmierci:)
Bardzo dziękuję za poświęcony 'rozpisaniu' czas, myśli, komentarz, serdecznie pozdrawiam, Pasjo.
Idealny nick przybrałaś. Pasuje.
Zabierałem się do napisania tych kilku słów jak pies do jeża. Zamykasz się. Bardzo po kobiecemu. Na koniec (wcale go nie kocham) - nie wierzę Ci. Może o to Ci chodziło?
On jej nie kocha, ona go nie kocha, łączy ich coś innego, Piliery.
Dzięki za przełamanie się, pozdrawiam:)
Nie da się wszystkim dogodzić.
Jeden użytkownik swoje kurewskie zachowanie tłumaczy szczerością.
Innemu zarzuca się dwulicowość.
Portale literackie są okropne.
Jestem już tym wszystkim zmęczona.
Nie śledzę zachowania eki na ósemce, bo tam mnie nie ma. Natomiast podoba mi się obraz "dobrej cioci" na opowi.
I chciałabym, żeby takich osób było więcej.
Chciałabym, żeby komentarze budowały i motywowały do działania.
Skoro umieracie, to zostawcie coś Dobrego po sobie.
Hm... być może subiektywność każe mi nie widzieć swojej 'dwulicowości'. Aisak, zawsze można znaleźć coś i tym czymś spreparowaną tezę podeprzeć. Pamiętam, jak Refluks mi docinał na Ósmym za bycie dobrą ciocią. :) A Canulas twierdził, że mam za duże (na Opowi) wymagania względem cudzych tekstów :)
Co człowiek, to opinia. Trzeba zastanowić się nad celem jej preparowania. Jeśli na kilometr śmierdzi prywatą opiniotwórcy... w ogóle się nią nie przejmuję.
Pozdro.
Masz rację, dobre komentarze winny motywować.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania