Rozpływam się w czekoladzie
Rozsiadłam się w przyziemiu
Piwem z syropem imbirowym
Popijam gorzką czekoladę
Jest twarda jak bywa życie
Na nim łamie się zęby
Na dobrych wierszach głowę
W przyziemiu czas pogania
I dobrze - zdrowy tryb dla głowy
Kiedy bolą nogi - można zapomnieć
O sercu przespać porę na leki
Wieczorna czekolada i stopy na podnóżku
Leniwe myśli lewitują a ja układam
Banał że tak smakuje szczęście
Imbir i piwo
Gorycz w czekoladzie
Proza podzielona na wersy
O tym co niedoceniane jak zwyczajne
Zmęczenie po dniu który dał się przeżyć
Bez ucieczki w wiersz podrajcowany
Smutkiem do nieskończoności
Komentarze (22)
Leki ? Jakie leki?
Ty pijesz piwo?
Ty bierzesz jakieś leki?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania