rozwiązać koniec z końcem
myślał że jakoś to będzie
dumny i prosty z wężem
ogrodowym w ręku przed
prawie spłaconym domem
tej dwójki dzieci nie zrobił
przy zgaszonym świetle
ale pokonały go czas i wstyd
gdy w kale ujrzał krew
oczy kobiety wysiadającej
na przystanku przy krzyżach
wypłowiały odkąd nie zjada
jej ogórkowej i schabowego
nie zabiera pilota
od telewizora
Komentarze (5)
Kurde, a tutaj. Dość prostsza (ale Boże broń, żeby prostacka) forma, bo i ja rozumiem, ale no. Przykre, ale kurewsko codzienne.
Dziękuję za komentarz. Staram się spisywać takie rzeczy, bo mówią o nas więcej niż bajania o niebieskich migdałach
Jakoś tak pusto i smutno się zrobiło, ale wiersz bardzo dobry.
Pozdrawiam.
Dzięki
Jest ok, ale zdecydowanie bardziej wolę tamten Twój wcześniejszy. Tam to było mistrzostwo, ale i tu też cuś jest :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania