Różyczka
Różyczka młoda wiosnę poczuła,
pelerynkę zrzuciła zieloną
- co przed deszczem dobrze ją chroniła,
by być przez słonko opaloną.
*
Gdy w południe żarem przypiekło,
poczuła nagłe wielkie pragnienie.
Nabrała ochoty na zimną wodę
i rozchyliła płatki czerwonej sukienki.
Smutno spuściła główkę,
zarumieniło się jej lico.
*
Na szczęście przyszedł z wodą
ogrodnik, ulżył niebodze.
Róża odżyła, ochotę do życia
dostała nie pohamowaną
- zaczęła wabić całą okolicę.
*
Chętka wzięła głodnego bączka
- nie mógł przepuścić takiego kąska.
Zdecydowany zrobił ruch,
by dosięgnąć obfitości róg.
*
Róża płatki rozchyliła,
bączka do środka wpuściła.
Owad wkroczył śmiało tak,
że aż zatrząsł się róży krzak.
(trochę poprawiłem)
13.01.2025 r.
Komentarze (12)
Jedna rzecz do dopieszczenia: rytm/interpunkcja — miejscami kropki i przecinki są „losowe”. Gdyby to lekko wygładzić, tekst będzie płynął o klasę lepiej, bo obrazki już działają fajnie.
Miło się to czyta.
Trochę o zachwycie, trochę o granicach, a reszta niech sobie lata między wersami.
Nie wszystko musi być powiedziane wprost — czasem fajniej, gdy tekst sam sobie bzyczy w głowie.
Dla mnie bomba, zostawiam 4
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania