Różyczka
Różyczka młoda wiosnę poczuła,
pelerynkę zrzuciła zieloną
- co przed deszczem dobrze ją chroniła,
by być przez słonko opaloną.
*
Gdy w południe żarem przypiekło,
poczuła nagłe wielkie pragnienie.
Nabrała ochoty na zimną wodę
i rozchyliła płatki czerwonej sukienki.
Smutno spuściła główkę,
zarumieniło się jej lico.
*
Na szczęście przyszedł z wodą
ogrodnik, ulżył niebodze.
Róża odżyła, ochotę do życia
dostała nie pohamowaną
- zaczęła wabić całą okolicę.
*
Chętka wzięła głodnego bączka
- nie mógł przepuścić takiego kąska.
Zdecydowany zrobił ruch,
by dosięgnąć obfitości róg.
*
Róża płatki rozchyliła,
bączka do środka wpuściła.
Owad wkroczył śmiało tak,
że aż zatrząsł się róży krzak.
(trochę poprawiłem)
13.01.2025 r.
Komentarze (12)
Pornografia!
Chyba nie jest tak źle. Trochę zawoulowanej erotyki nie zaszkodzi.
Dokładnie, nie wszystko musi być delikatne, trochę pikanterii też musi być.
Przyjemnie się to czytało 👍🏻
Cieszę się. Dzięki za wpis.
Bardzo urocza personifikacja róży i ładnie poprowadzona mini-opowieść:
Jedna rzecz do dopieszczenia: rytm/interpunkcja — miejscami kropki i przecinki są „losowe”. Gdyby to lekko wygładzić, tekst będzie płynął o klasę lepiej, bo obrazki już działają fajnie.
Miło się to czyta.
Dziękuję za radę. Też miałem takie odczucia. Spróbuję dopracować. Dziękuję za uwagę.
No coz;)
To tylko bajka z przymrużeniem oka 😉
Trochę o zachwycie, trochę o granicach, a reszta niech sobie lata między wersami.
Nie wszystko musi być powiedziane wprost — czasem fajniej, gdy tekst sam sobie bzyczy w głowie.
Dla mnie bomba, zostawiam 4
Bardzo dziękuję za obszerny wpis i ocenę.
bardzo subtelne
dzięki za wpis
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania