...

Rura w ziemi II — część XII

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 9

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (31)

  • KarolaKorman 07.09.2017
    ,,- Pytałem, czy jesteś sam?'' - ta kwestia piętro wyżej, bo dalej mówi Barry
    ,,- Będę tu siedział i czekał, '' - to też wyżej, po: przystanąłem, bo dalej mówi napotkany

    I tutaj trochę mnie Barry zaskoczył. ,, spod niegustownych binokli.'' Taki spostrzegawczy, a nie reagował na słowa o słabym wzroku, widząc na nosie tamtego okulary? Ale chyba to kwestia zmęczenia, że dziś błędnie obstawiał. Tamten to chyba w myślach czyta, albo dobrze wie, z kim ma do czynienia. Kolejna świetna scena, brawo, 5 :)
  • Canulas 07.09.2017
    Dzięki siostro Dextera. Już poprawiam.
  • Lucinda 07.09.2017
    Naprawdę interesujący okazał się ten mężczyzna, jego umiejętności analizy. Co prawda, miał być psychologiem, ale z ciekawością obserwowałam wymianę zdań między nim i Barrym, która była tak naprawdę grą słowną. A później to wyjaśnienie, w jaki sposób doszedł do swoich wniosków i jaki miały one kształt. Barry na razie przegrał tę potyczkę, ale pytanie brzmi, kto wygra wojnę…
    Korekta tym razem wygląda lepiej. Na początku trochę tych zdań do wskazania się pojawiała, później już były spore fragmenty, do których nie można było mieć zastrzeżeń.
    ,,kiedy myślałem, że już go okiełznałem (przecinek) działo się coś nowego” ― przecinek oddziela zdania składowe;
    ,,Zapytałem: „Jak jest”, lecz w odpowiedzi ledwie uniosła głowę” ― jeśli przytoczone zostało pytanie, to przed końcem cudzysłowu powinien być znak zapytania;
    ,,Zupełnie nie wiedziałem (przecinek) co robić” ― przecinek oddziela zdania składowe;
    ,,Nie wiedziałem, co tak naprawdę chcę zrobić lub też, co zdołam zrobić w razie potrzeby” ― przecinek przed drugim ,,co” jest niepotrzebny, bo funkcję elementu, który rozdziela to współrzędne zdanie złożone (patrząc od pierwszego przecinka), pełni spójnik ,,lub”;
    ,,łatwo adoptowałem te zmiany” ― jestem przekonana, że chodziło o ,,adaptację”, a nie ,,adopcję”, przy czym Barry w tym przypadku ,,adaptował się do zmian”;
    ,,Czy postać, w którą tak często się wcielałem (przecinek) była mną” ― zdanie podrzędne wtrącone w nadrzędne;
    ,,Tym razem los zesłał na mej drodze nerwowego, miniaturowego człowieczka, który bardziej pasował do bateryjnego wozu z lunaparku, niż osiemnastokołowego Mercedesa” ― los może zesłać coś bardziej na czyjąś drogę niż gdzieś, dlatego ,,na mą drogę” i bez przecinka przed ,,niż”, bo nie wprowadza ono zdania podrzędnego;
    ,,Normalny człowiek w takiej sytuacji, by się przestraszył” ― bez przecinka, bo to zdanie proste. Pewnie zasugerowałeś się tym ,,by”, przed którym przecinek niejednokrotnie występuje;
    ,,Nie kłamałeś, co do tej broni! – wykrzyczał” ― bez przecinka przed ,,co”, bo to zdanie proste;
    ,,Napatrzyłeś się już, czy zapytasz, ile poduszek kładę pod dupę, by widzieć drogę?” ― bez przecinka przed ,,czy”, bo nie wprowadza ono zdania podrzędnego, tylko rozdziela dwa elementy alternatywy;
    ,,Chuj mnie obchodzi (przecinek) czy masz kompleksy ze szkoły” ― a tutaj już ,,czy” wprowadza zdanie podrzędne;
    ,,I mam nadzieje, że naprawdę wiesz (przecinek) skąd je wziąć” ― przecinek rozdziela zdania składowe;
    ,,Pewnie, gdybyś był teraz na moim miejscu, to mimo wszystko dalej byś nie chciał” ― bez przecinka przed ,,gdybyś”. Mógłby on tam być, gdyby ,,pewnie” było odrębnym zapewnieniem, nie wchodzącym w skład głównej części zdania.
    Zostawiam 5.
  • Canulas 09.09.2017
    Oj, bo za pomoc przy tej części nie podziękowałem, a widząc po długości komentarza, nie było lekko.
    Dziękować
  • Ritha 24.09.2017
    Kurde! Wciągające, to raz. Nadaje się na ekranizacjemę, to dwa.

    "Obserwowałem, jak mutuję, stając się cyniczny i wybuchowy. Jak łatwo przestaję kontrolować swoje czyny. Jak szybko krzywdzę." - o Boże... Can, coś Ty mu zrobił o.o

    "Gdybyś miał tam nieprzytomnego dzieciaka, to sterroryzowałbyś mnie po prostu i wziął, co trzeba." - podoba mi się psychologiczne przeanalizowanie całej sceny przez nieznajomego. Poza tym sama nie członkuję zbytnio tekstu, bo to rozpraszające, a ta część wciągnęła mnie najbardziej, zapewne przez aspekt emocjonalny.

    "- Najpierw moja dupa opanuje żucie gumy." xD (tego akurat grzech nie skopiować)

    "- Posłuchaj, konusie. Masz broń w ręku i chyba, kurwa, ze cztery dany w ju-jitsu, a ja opuchnięte kopyto i silną wolę." -to gut, bardzo gut, fascynujujące, kiedy facet się wkurwia, nie tracąc klasy i logiki

    Co zauważam, przypadkowe/poboczne postaci kreujesz równie interesująco, jak główne. Zastanawiające, że wiedział jak ma na imię... Co jeszcze jest fajne w tej całej opowieści - każdy szczegół ma znaczenie. Gwiazdy poszły:)
  • Canulas 24.09.2017
    Byłem pewny, że żującą dupę wypunktujesz. Generalnie (i ostro nieskromnie) lubię ten odcinek. Tak jak do tego z pokerem - mam wątpliwości. Jak ten o wypadku motocyklisty - uważam za przerywnik, za oddech. Tak, ten - lubię.
    A co. Wolno mi.
    Dzięki, Ritha.
  • Ritha 24.09.2017
    Kurde, robię się przewidywalna :D Wolno Ci, owszem, jest fajny, dobrze skonstruowany, czuć presję ciążącą na Barrym, Miro komplikuje mu jasny cel - przetrwać, i wszystko zaczyna być bardziej skomplikowane.
  • Canulas 24.09.2017
    E tam, przewidywalna. Raz trafiłem i od razu.
  • Adam T 04.10.2017
    Kiedy opisałeś pana od ciężaówki, zobaczyłem Dustina Hoffmana w filmie Papillon (nie wiem, czy kojarzysz), okulary, postura, zapięte guziczki, wszyatko na miejscu. Tak, takie z pozoru ciemajdowate postacie zawsze kryją coś w zanadrzu. Czyli mamy wyprawę po paliwo. Dziś juź chyba więcej nie zdążę poczytać. Pozdrawiam )))))
  • Agnieszka Gu 22.10.2017
    Kurcze, ale pojechałeś. Najlepsza z dotychczasowych części. No i ta wszędobylska "dupa" - świetnie ją wplatałeś tu i tam ;)
    Ale, że ten 'mały' cwaniak znał jej imię...? bardzo mnie zaintrygował ten fakt ;) 5 :)
  • Canulas 22.10.2017
    Heh, no ta część mi też leży, nieskromnie mówiąc.
    Pozdro. Dzięki za wizytę, A. Gu.
  • Margerita 17.12.2017
    Pięć sama nie wiem co mam napisać jedynie tylko tyle że super i zapraszam na tekst piosenki
  • Canulas 17.12.2017
    Dzienks, Marg.
    Na razie nie możemy współpracowac przy piosenkach. Zawieszamy to, aż wystąpię w Twoim opowiadaniu.
    Szach-mat
  • Margerita 17.12.2017
    Jak ty jako ogrodnik miałeś mieć na imię
  • Canulas 17.12.2017
    Nie wiem. Pozostawiam to Tobie. Może Canulasuardo?
  • Margerita 17.12.2017
    albo Dave
  • Canulas 17.12.2017
    Muszę mieć coś ze wego niku, bo nie będzie wiadomo, że to ja.
    Dave, ale ksywa, Canulas.
  • Margerita 17.12.2017
    Canulasuardo
  • Canulas 17.12.2017
    Zajebiste
  • Margerita 17.12.2017
    zapraszam na 42 sesję fotograficzną
  • Zaciekawiony 23.12.2017
    "Pierwsze dwie mile" - ale ostatecznie pojechali oboje? W dialogu ona mówi, że nie ma sił i nogi ją bolą, czyli co, dwie mile szła obok motoru zanim go opanował a potem gdy już w miarę jechał... dalej szła? A jeśli na tych dwóch milach podróż się skończyła, bo ona zemdlała, to czemu mowa o "pierwszych dwóch" jakby były jakieś następne?
  • Canulas 23.12.2017
    No tak, ten tego, eh. Taaa. Pod rozwagę oczywiście. Mea Culpa pewnie. Cóż począć? Co poprawiać, szlifować będzie.
  • Okropny 27.12.2017
    Przez chwilę się łudziłem, że to będzie grupa dobrodusznych lekarzy specjalistów, jadących właśnie na sympozjum z zakresu: „Dlaczego ludzie nagle łapią się za brzuchy i zasypiają”,

    Uśmiechnąłem się nawet.

    Całość wygląda mi jak scena z fallouta, idziesz z ziomkiem, radiacja, szukasz stimpakow, koleś oferuje stimpak jak wyruchasz w oko mutanta, w dodatku jak nie wyruchasz, to wpierdol. Taka zagrywka jak z rpg, po sznurku.
  • Canulas 27.12.2017
    No więc, jak tam napisałem część dalej. Questowa akcja. Dla bardziej wybrednych może lekką infantylnością trącić.
  • Okropny 27.12.2017
    Możliwe, że jestem wybredny, niestety.
  • Kim 08.02.2018
    Hej, Can. To jedziemy.
    "Jeżeli świat się przemieniał w miejsce, gdzie prawo Darwina będzie tym najważniejszym, łatwo adaptowałem te zmiany." - to tera tak. Teoria ewolucji Darwina jest jedna i w jej skład wchodzi 5 praw: zmiennosci, różnorodnosci, dziedziczenia, walki i doboru czy jakoś tak. Dlatego moze lepiej napisać 'prawa Darwina' albo odnieść się do samej teorii ewolucji? Stwierdzenie 'prawo' w liczbie pojedynczej brzmi dziwnie.
    "Tej nocy niebo było wyjątkowo gwiaździste i widoczność była naprawdę dobra, toteż od razu zauważyłem mężczyznę." - było/była powtórzenie ... a potem jeszcze: "Kręcił się nieco bezładnie w tę i nazad. Jakby był w powypadkowym szoku." więc kolejne 'był'
    "Przystanęliśmy w odległości dziesięciu metrów. Brakowało tylko rynkowego zegara i wolno odpinanych kabur, żeby rozlał się tu kocioł z kiczem." - wild wild west. nice.
    "Minę miał smutną, jak ktoś zmęczony poruszaniem się w świecie, w którym wszystko budowano zbyt duże." - nie lepie 'po swiecie' ?
    "Byłem pewny, że gdyby na przeciwwadze położyć dwa wory z piachem, wystrzeliłby w górę jak pocisk." - fajne. Jedna uwaga. "byłem pewny" pojawia się też we wcześniejszym akapicie. Schematyzm się zdebkę wkradł. To nie powtórzenie, ale sam rozumiesz.
    Dobra, już. Fajne, podobał mi się bardzo motyw z psychologiem. Sprytnie rozegrane.
    Długi dialog był trochę szokujacy. To chyba pierwsza tak długa wymiana zdań 'w ciągu' od samego początku rury. Nie chodziło mi o treść, tylko o formę. Nie wiem, czy to dobrze, czy źle. Opisuję odczucia.
    No i tyle.
    Do miłego.
  • Canulas 08.02.2018
    Super, że wędrują po tym Twoje oczy, bo moje idą pamięciowo. Z teorią Darwina zmienię jak mówisz. Jestem niedouczony. Jak liczę palce, zawsze markerem zaznaczam, które już policzyłem.
    Było/Były - ogarnę po królewsku.
    W świecie na po świecie - tak. Bystre oko nad szalikeim wisi. Budujące.

    Schematyzm odschematycznię. Pójście w dłuższe wymiany zdań... Paaaani, poczkaj do Pińcet milów
    Ukłony poniżej biodra. Następne dwa łyki za Twe zdrowie i Rika.
  • Kim 08.02.2018
    Canulas me paczałki na twe usługi. Mam nadzieje, że pijesz za zdrowie różowe oshee, a nie niebieskie...
  • Canulas 08.02.2018
    Kim, desperadosa czerwonego
  • Ozar 02.03.2018
    Przeczytałem i jest w miarę normalnie, choć nie wiem skąd ten gość znał imię tej baby. Kolejne super ekstra zdanie "- Napatrzyłeś się już czy zapytasz, ile poduszek kładę pod dupę, by widzieć drogę? Kufa skąd Ty bi9erzesz takie teksty??? Walczę dalej 5+
  • Canulas 04.03.2018
    W miarę normalnie? Ho, ho, to nowość.
    Dzięki, Ozarelli

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania