...

Rura w ziemi II — część XIII

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (29)

  • KarolaKorman 07.09.2017
    ,,Choper, Yamacha, i jakżeby inaczej, poczciwy Harley.'' - Yamaha i jakoś chopper nie pasuje przy wymienianiu z marki

    Ale mnie dziś rozpieszczasz :) Dwie części :) Super :) Konus załatwił sprawę, a Barre'mu i Miro przyszło zlizać piankę, 5 :) I pozdrawiam :)
  • Canulas 07.09.2017
    Kurde, nie pomyślałem w ogóle pod tym kontem, siostro Dextera. Muszę nad tym pomyśleć, bo może i faktycznie.
  • Lucinda 07.09.2017
    A jednak koniec… Wiedziałam, że to trochę podejrzane, że tak nagle dodajesz dwa rozdziały :D Właściwie skończyło się dobrze, chociaż zaskakująco trochę wyszło z tym, że tak na koniec wszystko im się udało. Takie szczęśliwe zrządzenie losu i koniec. Niemniej, część mi się podobała.
    Korekta tym razem jeszcze krótsza:
    ,,z oczu mej współ-złodziejki także wyczytałem obawy” ― o dywizie przy ,,współ” już wspominałam którymś razem i jest on tu zbędny;
    ,,Nie szykowałem w głowie pytań, czy odpowiedzi” ― bez przecinka, bo ,,czy” rozdziela dwa elementy alternatywy;
    ,,Choper, Yamacha, i jakżeby inaczej, poczciwy Harley” ― ,,Chopper” i ,,Yamaha” (o czym wspominała Karola) i ten przecinek postawiłabym po ,,i”, a nie przed, bo on służy wyłącznie temu wtrąceniu ,,jakżeby inaczej”;
    ,,W walizce znajdywały się bandaże” ― ,,znajdowały się”;
    ,,Choper i Harley musiały być długo w użyciu, bo autostradowy kurz osadził się już na nich grubą warstwą. Co innego Yamacha” ― znowu ,,Chopper” i ,,Yamaha”;
    ,,Czterocylindrowy silnik o pojemności prawie 600cm3 zdolny był wygenerować niezwykle wysoki moment obrotowy” ― przed jednostką centymetrów sześciennych spacja, no a że trójka nie jest w indeksie górnym, to nie będę się już specjalnie czepiać, bo to już kwestia tego, gdzie pisze się tekst i czy ta funkcja jest tam dostępna;
    ,,wiec w razie czego możemy spierdzielać przez pole” ― ,,więc”.
    Zostawiam koleją 5 do kolekcji :)
  • Canulas 08.09.2017
    Dziękuję, Lucindo. Z Chopperem coś zrobię. A koniec? - tej cześci tak, ale tylko tej, więc jeszcze z moim ćwierć-analfabetyzmem trzeba będzie kapkę powojować.
    Znaczy, nie trzeba, ale byłoby miło
  • Freya 08.09.2017
    Dziewczyny już cię dobiły, więc nie będę się znęcać. Piszesz wporzo, ale merytorycznie to chopper jest kategorią techniczną motocykla, a nie jego marką (jak te inne, które wymieniłeś) i tu może tkwić precedens.
    Tak już wcześniej, że Kinga jesteś fanem, a według mnie czasem kluchy i poza tą klasyką; Masterton albo Koontz może być nawet lepszy; kwestia porównawcza jest niebagatelną. Pozdrawiam serdecznie. ;)
  • Canulas 08.09.2017
    Tak, tak, Greta. Choppera ogarnę jak wrócę. Sprawa ważniejsza, to: Jestem fanem Kinga, ale to jest bardziej oddanie przez sentyment. To od jego książek zaczynałem, więc faktycznie. Jednak mam porównania z innymi. Od tych, wymienionych przez Ciebie, po Clive'a Barkera, J. Connoll'ego, Edwarda Lee czy innych.
    King nie ma na mnie (choć może kiedyś tak było) wpływu fanatycznego.
    No i na pewno nie twierdzę, że taki, Koontz musi być słaby, zwłaszcza po przeczytaniu "Ostatniego Wroga" Co do Master tona to, lubię jego opowiadania, ale co do powieści... Kurde, trochę ciężko mi zaufać komuś, kto pisze sześć książek w roku.
    Dzięki za wizytę tak w ogóle.
    Pozdrawiam serdecznie.
  • Canulas 08.09.2017
    Autokorekta uznała, że lepiej Greta niż Freya. Cóż, nie moja wina ;)
  • Agnieszka Gu 09.09.2017
    Aj, nie wiem czy to dobrze, ale zaczęłam od tej ostatniej części. A może to i dobrze. W każdym razie jest na tyle ciekawa, że cofnę się do początku.
  • Canulas 09.09.2017
    Hmm, no chyba od tej to tak średnio, ale jak Ci przypasowało, to zapraszam.
    Zaszczycon będę.
  • Ritha 24.09.2017
    "Nie spała, tylko siedziała w kucki z bronią w dłoniach. Zuch dziewczyna." <3

    Jezu, zastanawiam się czy tak właśnie nie zacząć pisać dialogów:
    "- Coś się stało?
    - Motocykliści, Miro.
    - Ilu?
    - Nie ilu, tylko ślady.
    - Aha.
    - Tylko aha?
    - No. Jak tylko ślady.
    - Kurwa mać.
    - Co?
    - Nic. Wracajmy lepiej.
    I tyle."
    Przecież to się tak elegancko czyta. Ciach, ciach, ciach, bez zbędnego pierdolamento. A ja zawsze na siłę dopisuje te "rzekł/odparł/powiedział/blablabla". Progi zwalniające. No, ale w temacie - spodobało mi się, że tu nie ma właśnie tych przerywników.

    "Trzy lśniące motory stały niczym konie.
    Trzy bezgłowe ciała leżały w rzędzie przed nimi.
    Moja broń oraz brązowa walizeczka zaraz obok.
    Ciężarówki nie było. Ptaków także.
    Krwią na asfalcie ktoś namazał litery.
    …Jedź w swoją drogę, pielgrzymie… Już załatwione…….." - pięknie żeś to rozegrał, lakoniczność stwierdzeń, a tak wiele się musiało wydarzyć, i napis krwią na ziemi, gut

    "- Widzę, że podoba ci się nowa zabawka." :D tak, też poczułam powiew entuzjazmu u Barrego, zdrowy objaw

    "Jak trzynastoletnia podlotka mająca zaraz wygenerować pierwszy całus." - przesłodkie

    Skończyło się dobrze :) Nie zabiłeś ani Miro, ani Barrego. Chwała Ci za to. Część III przede mną, hihihi :D
  • Canulas 24.09.2017
    Spróbuj kiedyś to dorwać: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/48264/droga - tam jest mistrzowska oszczędność w dialogu. I odgólnie, książka przeprzepiękna.
  • Ritha 24.09.2017
    Ja już sobie to zapisałam, jak ostatnio wspomniałeś i przy najbliższej wizycie w biblio będę myszkować za tym. :)
  • Canulas 24.09.2017
    Warto. Jeden z najlepszych pisarzy bez podziału na gatunki, w tych czasach. Do tego, jeśli szukasz oszczędności dialogowe, lepiej nie trafisz.
    Gratuluję. Ukończyłas 2 część
  • Ritha 24.09.2017
    Ja myślał, że oszczędności dialogowe są... złe. W sensie, że powinno się wpieprzać te wszystkie dopowiedzenia, żeby niby czytelnik bardziej się wczuł/nadążał itp., i robiłam to - na siłę. Teraz chyba pójdą... za burtę (xd), przynajmniej w części. Ano ukończyłam. :>
  • Canulas 24.09.2017
    Złoty środek - pół środek. Dialog, który wypunkowałaś został napisany tak w celu podkreślenia zmęczenia bohaterów. Że nawet narrator nie ma siły wydziwiać.
  • Adam T 08.10.2017
    Teraz przeczytałem słuszną część XIII ))))))
  • Felicjanna 03.11.2017
    wylazłam z II, idę w III Dziurę. Niech za komplement Ci będzie, że nie jestem fanką zombiaków mad-maxów i horroró ogólnie-;)
  • Canulas 03.11.2017
    No doceniam, doceniam. Dopierdzielasz ślicznie :)
  • Zaciekawiony 23.12.2017
    "wielkie witrażowe okiennice" - natomiast okna zwykłe, plastikowe. Okiennica to taka drzwiczkowata osłona zamykana od zewnątrz na oknie, w wiejskich domach często ładnie malowana i drewniana. Nie robiono natomiast witrażów na okiennicach.
  • Canulas 23.12.2017
    Ok, tu już brzmi poważnie. Przysiądę w wiadomuym czasie. Ciągiem jedziesz, a cały czas "sfokusowany jesteś" Ricpect i dziękuję, bo jednak wypada sie przypomnieć od tej strony.
    Szlachetny czym społeczny uprawiasz.
  • Zaciekawiony 24.12.2017
    Parę osób już pisało, że brakuje im takich komentarzy, no a ten tekst dobrze się czyta, gdyby nie pilnowanie ewentualnych pomyłek przeczytałbym cały w jeden dzień, bo zwykle szybko czytam.
  • Canulas 24.12.2017
    Tyś chłodny purysta o łogromnej wiedzy. Usłyszeć od Ciebie, że się dobrze czyta, to niemal Betlejemskie zwiastowanie poczęcia.
  • Okropny 27.12.2017
    "Yamacha"

    No. Kurwa. Mać.

    Poza tym, rpgowy ludek zdumiony twoją chęcią i zapalem do działania odkrył w sobie szczere serce i oprocz wyleczenia kolegi i daniu ci wszystkich swoich stimpakow, zrobil każdemu po lodzie.

    Czytam dalej.
  • Canulas 27.12.2017
    Taaaa, akcja questowa, choć puszczone oko powinno być zauważalne. A może nie?
  • Okropny 27.12.2017
    Jest. Nazbyt może.
  • Kim 08.02.2018
    Hej, Can!
    "Miał niewiele więcej ponad metr." - więcej ponad = maslo maślane
    "Co więcej, z oczu mej współzłodziejki także wyczytałem obawy." - nieeeee, złodziejką to można prąd kraść a współzłodziejka to kurwa nie wiem. To słowo jest złeeeee
    Dobra, skończyłam. Ale kurwa, ryju, dobrze że jeszcze III cześć bo jakby to był koniec, to kurwa śmiało mógłbyś przybić piątkę ze Stivim, bo oboje kończylibyście chu.... W sensie, no... bez przytupu. Ale nieważne. Na całe szczęście jeszcze III.
    To tyle ode mnie.
    Do miłego :D
  • Canulas 08.02.2018
    ALe ja kończę bez prztupu zazwyczaj. Nie rozczaruj sie. Przychylam się do sugestii o: "ponad metr" Nie wiem co ze współzłodziejką. Pomyślę. Będę miał na uwadze.
    Thx
  • Ozar 04.03.2018
    Przeczytałem i fajnie było, choć mnie lekko zdziwił gość niby naukowiec a poradził sobie z trzema truposzami, a do tego zostawił im leki. Dla mnie git i walczę dalej.
  • Canulas 04.03.2018
    WIesz, po tym, że znał imię i w ogóle, wywnioskować można, że to nie taka epizodyczna postać.
    Spakojna

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania