...

Rura w ziemi III — część I

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (25)

  • KarolaKorman 13.09.2017
    Myślę, że Barry wreszcie wypoczął po tej tułaczce po bezdrożach. Miro wiernie dotrzymuje mu towarzystwa i dba - to miłe. Robactwo jest już mniej do zniesienia :( 5 :)
  • Canulas 13.09.2017
    Hej, hej, super K.K. Nie zawodzisz. Super, że wpadłaś.
    Dzięki
  • Lucinda 16.09.2017
    Prawie nie bywam ostatnio na opowi, chociaż udało mi się zauważyć te kilka razy, że publikowałeś kolejną część i chociaż ostatnio staram się siedzieć nad ocenami bitwy literackiej, bo zawsze mi się z tym strasznie schodziło i nigdy się wyrobić w terminie nie mogłam, to pomyślałam, że mogę przynajmniej zacząć od tej pierwszej części tutaj, bo jeszcze pomyślisz, że dałam spokój i poszłam sobie na dobre.
    Początek już mnie na nowo wciągnął, choć na razie niewiele się jeszcze wydarzyło, aczkolwiek tajemnicą jest, co się tak naprawdę w tej chwili dzieje z Barrym. No ale wkrótce ma się okazać, do kogo zmierzał, i później pewnie zacznie się coś rozjaśniać. Póki co jednak nie będę się rozpisywać.
    Jeśli chodzi o korektę, to tutaj w kwestii poprawności zasługujesz na ogromną pochwałę, bo zdarzyło się dosłownie parę niedociągnięć i to bardziej przez nieuwagę, ale wykonałeś kawał dobrej roboty.
    ,,nawet nie zauważyła (przecinek) co się stało" - zdanie złożone;
    ,,Wielki, nieśmiertelny, Barry Moosey" - na pewno bez drugiego przecinka, choć jak dla mnie pierwszego też mogłoby nie być i oba określenia byłyby wtedy równorzędne;
    ,,kumulująca się we mnie złość, aż kipiała" - bez przecinka, bo to zdanie proste;
    ,,Dałbym sobie lewe jajko odciąć, że gdzieś już tą babkę widziałem" - ,,tę babkę";
    ,,Mówiąc szczerze, po rozmowie z Miro, myślałam, że będziesz wściekły" - bez drugiego przecinka, bo tam nie ma żadnego powodu, żeby on był.
    Zostawiam jak zwykle 5, no i za jakiś czas zjawię się z powrotem :)
  • Canulas 16.09.2017
    Super, panno Lucindo. No faktycznie. Się trochę bałem, choć w mojej wizji to było tak, że szłaś sobie i coś poprawiałaś zamyślona i ściągnął Cię przegubowy autobus.
    O bitwach nie pomyślałem.
    Fajnie, że jesteś/żyjesz i wpadłaś.
    Pozdrawiam.
  • Lucinda 16.09.2017
    Hm... No to byłby nieciekawy koniec... Na szczęście póki co wegetuję sobie na wsi, gdzie trudno o większy ruch, a od miasta dzieli mnie jeszcze pół miesiąca. Tymczasem mam okazję poodkrywać nieznane wcześniej sobie pokłady czepliwości i czasami to aż czuję się jak adwokat diabła, wyciągając najdrobniejsze niedociągnięcia, aż ciekawa jestem efektu końcowego.
  • Canulas 16.09.2017
    No to powodzenia. Jak już wrócisz do Gotham, zobaczysz, jaki pierdzielnik. Ulice płoną, słowa z błędami się szerzą, apokalipsa interpunkcyjna. Słowem, jest co robić.
  • Ritha 25.09.2017
    "Nie. Naprawdę rozumiem. Gdybym znalazł umierającego człowieka i chciał mu pomóc, to pewnie też zacząłbym od wieszania szamańskich ozdób wokoło i nucił jakieś zabobonne kolędy." :D


    O i tu:
    "Kim wy klowni jesteście? Kolejną bandą hippisów, która z koloru jagód wywróżyła koniec świata?" :D (do tego na czasie)

    Sarkastycznego Barrego nie da się nie lubić. Cieszę się, że jednak dycha, on i Miro. Nietaktem byłoby zacząć nową serię od śmierci głównych bohaterów ;>

    "- Koniec wywiadu, Calineczko. Muszę się zbierać." :D

    No właśnie, zasadnicze pytanie, do kogóż on jechał...
    Kolejna seria zaczyna się niemniej ciekawie niż poprzednie. Nawet powiedziałabym jeszcze bardziej interesująco niż poprzednie, a być może dlatego, że już zdążyłam się wciągnąć i nie jest mi obojętny los Barrego. Nacisłam gwiazdy :)
  • Canulas 25.09.2017
    Heh, wyjaśnione do kogo na samym końcu cześć 2 odc 4 - jak w modzie na sukces.
    Fajnie że wystartowała świata już
  • Canulas 25.09.2017
    A nie, kurde, 2.05 jednak
  • Canulas 25.09.2017
    Kurde, masz rację. W sumie Barry też jojczy. Możesz go tego zwizualizowac jako Dawida. Dobry plan?
  • Ritha 25.09.2017
    Już wszystko wiem, Bernard O’Hara :>
    Niee, ani nie Moda na sukces, ani jojczenie Dawida xD Zdecydowanie nie tędy droga:p
  • Canulas 25.09.2017
    Haha, I know
  • Adam T 08.10.2017
    Calineczko? Już bardziej Pocahontas. Przy okazji kociego żarcia, przypomniał mi się Gibson w Mad Max II, który wcinał psie jedzenie prosto z puszki. Coż, lubię tuńczyka i drób.
  • Zaciekawiony 23.12.2017
    "Spisałem z dziesięć stron jego pierdzenia" - jeśli miałeś na myśli pierdzielenie, czyli gadanie, to zaiste spisywanie jego przemów musiało być ciężkie.
  • Canulas 23.12.2017
    Tak. Tylko ująłem to jako pierdzenie. Zakładam, że insynuujesz coś pod płaszczem tej wypowiedzi. To, że "główny" jest rozwlekły, już ustaliliśmy. Pytanie, co chcesz odpowiedzieć?
    Mam nawet pomysł, ale cicho-sza.
  • Okropny 27.12.2017
    Flecktarn, taak. Zdecydowanie najlepszy.
  • Canulas 27.12.2017
    Grałem trochę w paintball i też mi się flacktarn na Polskie lasy widzi. Chociaż woodland też daje radę.
  • Ozar 04.03.2018
    Tu muszę przyznać znowu lekki odskok w świat wirtualny, ale strawne nawet dla mnie. Oczywiście znowu kilka zajebistych tekstów, kurde potrafisz opisywać sytuację takim językiem który jest dla mnie obcy. Jak choćby ten "Żołnierz się śmieje, ukazując zęby tak pożółkłe, że wygranie przez niego castingu na udział w reklamie pasty Colgate oceniam na jeden do czternastu tryliardów" . 5 + Walcze dalej
  • Canulas 04.03.2018
    Wiem, masz rację. Mi czasami coś szwankuje we łbie i uciekam w różniaste dyrdymały.
    Pozdro, Ozaretto.
  • Kim 05.03.2018
    Hej, Can.
    Pewnie zrzędzę, ale trochę nie przemówiło do mnie przejście z 'yhhhh, umieram i wszystko wokół się sypie, zaraz się wypierdolę, arrivederci czytelnicy' do 'w sumie to budzę sie i jest git'. Chyba, że to jest jakiś sprytny myk czasowy i fragment pierwszy dzieje sie gdzieś dużo później później, po fragmencie drugim...
    Ni wim, mogę się mylić. Drugi fragment taki.. no okej. Pisany po twojemu, nie razi ale też nie urzeka. Się zobaczy, co dalej.
    Błędy nie rzuciły mi się w paczałki.
    Pozdrawiam ;)
  • Canulas 05.03.2018
    Hmmm, hmmm, hmmm - no cóż. Obadajmy dalej.
    Może racja, nie wiem.
  • Kim 05.03.2018
    Canulas ja również. Pewnie to kwestia gustów, czy czegoś takiego. Poza tym sprawa i tak nie jest raczej do reedycji, bo nawet jeśli byś się zgodził, to wymagałaby za dużo zmian w tekście. Nie ma co się zastanawiać za bardzo mleko i tak poszło w pizduuuuuu i dawno wyparowało.
  • Canulas 05.03.2018
    Nooo, nie. raczej zostawię, mając jednak na uwadze Twój niedosyt.

    (Jak i zaskoczneie, że wróciłaś) - W końcu
  • Kim 05.03.2018
    To nie był niedosyt. Raczej takie 'no kurwa, serio?' Mam zamiar chapnąć dzisiaj całą trójkę. Zobaczymy, co z tego wyjdzie.
  • Canulas 05.03.2018
    Kim, eh. No nie sądzę (i nie piszę, żeby Cię zdopingować) ale trójka Ci stoi na drodze do Pińcet.
    Chociaż, jeśli Ci jakoś mocno nie wszedł "Wilczy Bilet", to i od Pińcet sięmożesz odbić. Zobaczymy

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania