Poprzednie częściSadysta – część 1

Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!

Sadysta – część 2

Uwaga! Utwór jest drastyczny!

 

Związana Dorota cierpiała męki, gdy dla zabawy zacząłem wbijać pod jej paznokcie drzazgi. Jestem ekspertem w zadawaniu bólu praktycznie od dziecka, bo w okresie dzieciństwa zauważyłem u siebie pierwsze skłonności sadystyczne. Nie ukrywam faktu, że bardzo mnie podniecały i tak jest do dzisiaj. Dodatkowo słyszę głosy w głowie i mieszam alkohol, narkotyki z silnymi lekami psychotropowymi. Znowu usłyszałem w głowie głosy każące mi zadać Dorocie cierpienie.

 

Nie mogłem nad sobą zapanować. Pragnienie zadawania bólu mojej pierwszej ofierze było silniejsze i bardzo mnie kręciło. We wcześniejszej kartce swojego pamiętnika sadysty napisałem, że ciasno przywiązałem ręce i nogi Doroty do krawędzi łóżka. Wspomniane głosy kazały przynieść mi skrzynkę z narzędziami. Jednak nie zamierzałem niczego naprawiać. Wręcz przeciwnie – chciałem zniszczyć fizycznie i psychicznie torturowaną kobietę. Bardzo tego chciałem, aż znowu poczułem w kroczu podniecenie i przyjemny żar.

 

Z chęcią postanowiłem zadać kolejny ból swej ofierze i wyjąłem ze skrzynki kilka agrafek. Zacząłem wbijać je do piersi spętanej dziwki i przekuwałem jej sutki. Robiłem tak do momentu, gdy kobieta posrała się z bólu. Zapach zrobionego gówna nie podniecił mnie. Jestem zboczony, ale nie podnieca mnie koprofagia i te klimaty. Jestem sadystą! Musiałem na chwilę dać odpoczynek Dorocie i otworzyłem okno w sypialni, żeby przewietrzyć pomieszczenie.

 

Odczekałem dziesięć minut i zacząłem kontynuować zabawę. Ze skrzynki wyjąłem wiertarkę, którą podłączyłem za pomocą kabla do kontaktu elektrycznego. Zakneblowana Dorota nie mogła wydobyć żadnego dźwięku z ust zakneblowanych kneblem z gumową kulką stosowaną w praktykach sadomasochistycznych. Widziałem w jej oczach strach. Ja tutaj jestem panem! To ja tutaj dominuję!

 

- Teraz pobawimy się w dentystę! Będzie zabawa w pieprzonego dentystę – sadystę!

 

Po tych słowach zacząłem za pomocą wiertarki wiercić dziury w zębach między którymi był knebel w postaci kulki. Po tej akcji z wiertarką postanowiłem wyciągnąć inną zabawkę do torturowania. Były to małe obcęgi. Za ich pomocą złapałem mały palec od prawej nogi i zacząłem powoli go ściskać. Co jakiś czas mocniej ściskałem obcęgi, aż usłyszałem przyjemny dla ucha sadysty odgłos miażdżonej i łamanej kości. Postanowiłem dać Dorocie coś na poprawę nastroju i użyłem soli trzeźwiących, by torturowana dziwka nie zdechła za szybko w agonii.

 

Muszę przyznać, że Dorota miała piękne, duże brązowe oczy. Jedno chciałem mieć dla siebie jako pamiątkę. Drugiego nie postanowiłem wydłubać śrubokrętem, by ofiara widziała co jej robię. Wziąłem ze skrzynki taśmę klejącą i za jej pomocą przykleiłem powieki do czoła i pod okiem. Po tej akcji przyniosłem z szafy w przedpokoju suszarkę eklektyczną, którą podobnie jak wcześniej wiertarkę podłączyłem do prądu. Następnie przyłożyłem urządzenie do prawego oka i włączyłem suszarkę.

 

Ból Doroty był niewyobrażalny. Oko zostało spieczone jak pieprzony kurczak na rożnie. Później za pomocą wspomnianego śrubokręta wydłubałem oko Doroty z oczodołu. Myślicie, że to już koniec tortur? Nieprawda! To co dalej dla zabawy będę robił Dorocie dowiecie się z kolejnej części mojego pamiętnika.

 

Ciąg dalszy nastąpi…

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (8)

  • Sufjen 2 godz. temu
    "pieprzony kurczak" - co ci zrobił ten biedny kurczak, że go obrażasz?
    "Myślicie, że to już koniec tortur? Nieprawda! To co dalej dla zabawy będę robił Dorocie dowiecie się z kolejnej części mojego pamiętnika". - widzę, że nasz tytułowy sadysta tak bardzo zakochał się w swoich wypocinach z pamiętnika, że aż przewidział możliwość wydania – będzie ten tytuł dostępny w Empiku?

    To co piszesz nie jest podparte rozbudowaną wyobraźnią, a infantylnym opisem tortur. Dokąd zmierzamy z tą historią?
    Stosujesz szok – najbanalniejszą formę, która ma wywołać dyskusję i ruch wokół twórczości. No cóż, nie wyszło. Ani to szokujące, ani ciekawe, ani dobre, ani jakiekolwiek.
  • Vampire Fangs 2 godz. temu
    Nie każdemu mogą podobać się takie ostre i drastyczne teksty. Masz prawo mieć takie zdanie. Szanuję je. Mimo wszystko dziękuję za komentarz.
  • Sufjen 2 godz. temu
    Vampire Fangs Ostry i drastyczny? To ja sobie mogę puścić film Pasoliniego o pewnej Sodomie. U Ciebie niestety brak warsztatu, więc nadrabiasz szokiem idącym w kicz.
    No nic, zrealizowałem swoje "prawo" – idę w niebyt. ;)
  • Vampire Fangs 2 godz. temu
    Sufjen - Po prostu lubię szokować… Jak uważasz, że brak mi warsztatu, więc nadrabiam szokiem idącym w kicz, to nie czytaj moich utworów.
  • Sufjen 2 godz. temu
    Vampire Fangs Panie drogi, toż po to się publikuje na publicznym portalu, aby spotkać się z opinią osób trzecich na temat swoich dzieł. :D
  • Vampire Fangs 2 godz. temu
    Sufjen - Poznałem już Twoją opinię. Niestety muszę zakończyć dyskusję. Pozdrawiam serdecznie😉
  • Lotos
    Twoje pisanie jest dalej takie samo jak było, czyli żałosne, na poziomie podstawówki i to tej wczesnej, osoba z 7 czy 8 klasy napisała by opowiadanie na wyższym poziomie. Kolejna osoba zwraca ci uwagę, a do ciebie nie dociera.
  • Vampire Fangs
    Znam swoją wartość i gardzę tobą, bo umiesz tylko przysrać innym!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania