Poprzednie części: samotnie
samotnie
leżę samotnie jak kij
obok nie ma ciebie
odeszłaś w dal
wiatr zamiata liście
jestem cieniem drzewa
bez korzeni
byłaś twardym fundamentem
czas głaska po głowie
kilka łez nic nie zmieni
oglądam zdjęcia
nie zdążyły pożółknąć
pamiętam ciepłe dłonie
na policzku zimnym jak lód
Następne części: samotnie tkwię
Komentarze (2)
O. My siẹ znamy z Liternetu?
Pięknje napisany.
Ma wrazliwosc
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania