Sarnacja (LBnD40)

Ostatnich parędziesiąt lat przeleciało mi ze świstem. Nie, że minęło za szybko. Unikam ludzi, zdarzeń i miejsc. Ale i nudy, więc dłużyć się nie dłużyło. Dużo za to przydarzyło się tęsknić, czekać w bezruchu. Czasu to jednak nie wydłuża, marnuje tylko. Z nim życia, własne i pobliskich. A to wszystko dlatego, że reakcje na zagrożenie są trzy. Jedni atakują, inni zmykają, a takie np. sarny zamierają w świetle reflektorów. W lesie ma to sens, bo drapieżniki polują na ruch. Ale życie jest drogą i najlepsze, co może się sarnie przytrafić, to że przejadą obok. Że jasno. Że ciemno i świst.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • Cicho_sza 4 miesiące temu
    Ciekawy zabieg słowotwórczy w tytule. Podoba mi się! 😉
  • kigja 4 miesiące temu
    Znakomity neologizm! Z uPodobaniem :))
  • LBnDrabble 4 miesiące temu
    Bardzo miło za odzew, ale termin był do 20.03.2022 do godziny 23:59, a dzisiaj kończy się głosowanie.

    Zapraszamy do kolejnej Bitwy oraz do Prozy i Wierszy

    Literkowa
  • Bożena Joanna 4 miesiące temu
    Zaskoczyła mnie pointa. Zawsze myślałam, że potrafią bezszelestnie uciec w okamgnieniu, a tu okazuje się, że zamierają w bezruchu. Ciekawy stusłówek o reakcjach na niebezpieczeństwo.
    Pozdrowienia!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania