Serce
Zbutwiałe serce nie bije
To znaczy pompuje krew
W górę w dół i na boki
Ale przestało już bić
Nie ma więcej uczuć
Żyły są puste
Tętnice bez ciśnienia
Organizm umiera
Od bólu cierpienia
Kolejne organy ciała
Giną z niedotlenienia
Aż wreszcie następuje
Nieoczekiwany zgon
24 października o 21:34
A krew płynie dalej
Tylko serce umarło
Komentarze (59)
to o miłości? :)
Też. Ale jak masz inną interpretację to proszę, podziel się! :)
Człowiek cierpi na skutek jakiegoś wydarzenia, które wywołało w nim znieczulicę na odbierane bodźce z otaczającego go świata. Żyje pomiędzy ludźmi, a jednak sam. Taka sytuacja, depresja może go doprowadzić do śmierci. Nieszczęśliwa miłość jak i sytuacje życiowe mogą odnieść ten sam skutek. Takie są me odczucia odnośnie Twojego wiersza. Nie zdziwię się jeśli nie są trafne. :) 5
To ja Cię zdziwię mówiąc, że nie są :D Bardzo trafne! :) Dziękuję bardzo!
Serce mnie boli, kiedy czytam ten wiersz i obawiam się, że Ciebie także, kiedy go pisałeś. :( 5
Do tego bólu można przywyknąć, jak do każdego innego :) Dzięki!
Skoro to też o miłości...
Nie wiem, ale mi się nie skojarzyło z miłością. Ja, jako typowa fanka medycyny pomyślała o tym...
DOSŁOWNIE XD
Ale cóż, 5 jest.
To nie tylko o miłości, a także o... no właśnie, pomyśl o czym jeszcze :D Dzięki! :)
Szymon Szczechowicz Spoko XD
Nie wiem czemu, ale mi się to skojarzyło z przeszczepem. 5
Z przeszczepem? Hmm można i tak. Dziękuję! :)
Och, ale to przykre. Bardzo ciekawe ujęcie, ale naprawdę jakoś mnie przygnębiło. Świetny pomysł w każdym razie i wykonanie, zostawiam 5 :)
Dziękuję uprzejmie :)
Dwudziestyczwarty pażdziernika, godz. dwudziestapierwsza trzydzieścicztery. Fajne. A, krew płynie. Pzdr
Pozostaje liczbowo, sorry. Takie założenie wiersza. I dzięki! :)
Szymonie, wiersz piękny, tylko szkoda, że taki smutny... Aż na płacz się zebrało. Ech... :/
Nie sądziłem, że tym tekstem wywołam u Was aż takie uczucia. Bardzo mi miło, dziękuję :)
Nie ma za co. :(
Fajnie Ci wyszedł ten wiersz (znowu!), chociaż trochę mnie przygnębił, ale z tym u mnie akurat nie za trudno. Nie będę pisać o interpretacji, bo Ausek bardzo ładnie to napisała, a mnie to samo przychodziło do głowy. Chociaż moją uwagę zwróciło to, że na początku było to bardziej prowadzone jak po prostu czyjeś słowa zwyczajnie wypowiadane (może "zwyczajne" to nie najlepsze słowo), tak samo końcówka, a po środku wyszły Ci rymy, które przyciągają uwagę i rytmizują ten fragmencik pośród takiej spokojnie płynącej wypowiedzi (to już lepiej niż "zwyczajnej"). Takie moje spostrzeżenie. Ale w każdym razie zostawiam 5:)
Lucindo, przykro mi to powiedzieć. Zaraziłaś się LIRYKĄ! :D
Szymon Szczechowicz, nie!!! To nie może być prawda... :D
Lucinda przykro mi... nie ma już ratunku... Pozwól, że użyję słów Pana Zagłoby: Jam to, nie chwaląc się, uczynił! :D
Szymon Szczechowicz, jak mogłeś! Nigdy Ci tego nie wybaczę! :D
Lucinda to się już stało. Bua ha ha ha ha! Mój plan się powiódł!
Szymon Szczechowicz, ach, Ty perfidny manipulancie! Jesteś z siebie dumny? :D
Lucinda Tak! Buahahahaha!
Szymon Szczechowicz, no i cóż ja Ci takiego zrobiłam, że tak mi się odpłacasz... Przecież jestem tylko zwykłym szarym mat-fizem... :D
Lucinda już nie. Stworzyłem Cię! Wykreowałem! MUAHAAHAH
Szymon Szczechowicz, ja nie mogę zostać humanem... Jeszcze zacznę więcej pisać i zaniedbam matmę, to niedopuszczalne. Odkręć to! Nie obchodzi mnie jak!
Lucinda Niech opęta Cię żądza wierszy!
Szymon Szczechowicz, co Ty robisz?! Chcesz jeszcze pogorszyć sytuację, w którą mnie wpakowałeś?! Odkręć to, mówię, nie dokręć :D
Lucinda Za późno. Tego się nie da odkręcić. To będzie postępować, będzie tylko gorzej...
Szymon Szczechowicz, nie może być gorzej! a co jak jeszcze zacznę pisać wiersze? Wyobrażasz sobie coś tak strasznego? Aż mnie ciarki przechodzą. Napraw to!
Lucinda Przykro mi...
Lucinda Przykro mi ale on ma rację, ja też walczyłem, dalej walcze, ale to jest jak gangrena...
Nazareth tylko nie mów, że Ciebie też ja zaraziłem... :D
Szymon Szczechowicz nie wiem kto mnie zaraził, nie wykluczam, że miałeś w tym swój udział. Gdy jak doktor w epoce dżumy wszedłem między zarażonych by nieść im pomoc. Stało się jednak....
Nazareth ale to ma dobre plusy. Teraz możemy pić trzy razy. Raz za poezję i dwa razy, żeby się z niej wyleczyć :D
Nazareth, ja na pewno też będę walczyć. Nie dam się bez walki, o nie! Nie poddam się aż do końca! A Ty Szymonie, strzeż się, bo nie odpuszczę zakażenia mnie liryką!
Lucindo, nie zdołasz się oprzeć. Przykro mi (przez grzeczność :D)
Szymon Szczechowicz, ach, Ty i ta Twoja grzeczność... Ale i tak się nie dam, choćbym miała przegrać, będę walczyć do końca!
Lucinda Sędzia dobrze mnie o grzeczności nauczył :D A do końca... chyba końca nadziei i do końca łudzenia się, że uda Ci się uciec..
Szymon Szczechowicz, zastosuję intensywną terapię matematyczną, to się wyrwę :D A nadzieja ponoć umiera ostatnia, cóż, tak czy tak, będę walczyć i koniec!
Lucinda Łudź się...
Serce to organ do przetaczania krwi, nie do kochania, ale wiersz zgrabny :) 5
Oj Angelu, trochę wyczucia lirycznego proszę! :) Dzięki :D
Wiem, wiem, ale to pierwsze co przyszło mi do głowy : )
Angela ehhh no dobrze, dobrze :D
Piękny. Tak bardzo smutny. Czytam i czytam, już nawet nie wiem, który raz... a wciąż mam wrażenie, że widzę go po raz pierwszy. 5 :) i uważam, że serce może się jeszcze odrodzić...
Dziękuję bardzo Bill :) Cieszę się, że Cię aż tak ruszył, że przeczytałaś razy kilka :)
A z sercem zobaczymy :)
Szymon :)
Wiersz-agonia, serce "nie żyje" to znaczy, że nie umieć kochać, bo normalnie spełnia swe funkcje (pompuje), ale ta grew już bez iskry, bez ciśnienia, bez uczuć to funkcjonowania, zwykła biologia... 5
*krew (grew)
Neurotyk Dziękuję uprzejmie :)
Auć, boli mnie ten tekst, ale jest śliczny (bajeczny). 5 :)
Dziękuję Ren :)
Ale jest szansa, że jeszcze ruszy 5 :)
Miejmy nadzieję :D Dzięki!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania