Sezon na szparagi
niektóre kobiety są brzydkie chociaż stworzył je ten sam bóg i odmawiają podobną modlitwę ale są brzydkie i tylko noc
pozwala myśleć inaczej
kochanki Dickensa. Mona Lisy.
pasztet i uśmiech we wszystkich mediach i pokojach rozjaśnione nadmiernie rzadkie wyblakłe kukły
- bił? (biła) może brakło iskry między nogami (ustami) suche ssały zbyt mocno stare kości
niestety
brzydkie jak noc i tylko noc pozwala myśleć inaczej
- tłukł osiem lat
może więcej takie namacalne życie w jego (jej) spleśniałym od chłodu mieszkaniu
jestem nikim kiedy (nie) uderzasz zamieniam się w mandolinę gruszę i jabłoń
w sadzie
gdzie spalone jeże jeszcze pachną mlekiem
Komentarze (12)
Mój fan (fanatyk) już był tutaj. Może o nim jest ten wiersz. Może jest brzydki jak noc (trupich postaci) ale tylko noc pozwala myśleć inaczej.
https://youtu.be/EnDxc_W6tRI?feature=shared
Nieee noo... nie mogę czytać o tych jeżach, są bardzo sympatyczne. Znalazłem kiedyś jednego, był zakleszczony w ogrodzeniu, widocznie próbował się przecisnąć i utknął. Albo wcześniej przechodził tamtędy ale jeszcze był nienajedzony, więc szczupły. Bałem się przepychać go na siłę, więc zadzwoniłem pod alarmowy... no i przyjechali, pani miała specjalne rękawiczki i normalnie na siłę go przepchnęła a potem bawiła się nim jak piłką, eech kurwa, ale teraz już bym się nie bał przepychać Jurka gdy to zobaczylem.
Cul8r
Jeże małe stworzonka. Ważne aby nie wypalać traw. Tyle w nich różnego życia. :) il cuore nie chciałam cię zniechęcić ale ten wers i mnie przeraża bardziej niż ludzka tragedia
A tak w ogóle chcę zmienić koncepcję pisania. Chyba czas na nowe inne myśli. Pozytywne, bez ciągłego rozliczania ludzkich błędów i zachowań. Lepiej o jeżach:)
A wiesz, że cyganie przyrządzali z jeży potrawy, jakiś gulasz czy potrawka, podobno byli w tym mistrzami, chociaż bez tych śmiesznych czapek chodzili.
tytuł i pierwsze zdanie wiersza... i przeniosłem się do Niemiec :D
S.Voyager mam nadzieję że i Ciebie nie zniechęciłam:) mogłoby to życie być piękniejsze. A te kobiety...
ależ nie, przepraszam za to wtrącenie. Czasem piękno zależy od ilości wypitego wina.
Czyli można z brzydką kobietą. Nie bacząc na jej wygląd i czyny? Ja bym nie mogła nawet po amaretto:))
Dla mnie najważniejsze jest wnętrze. W każdym tkwi piękno.
Po amaretto trudno odnaleźć piękno w drugiej osobie, bo amaretto jest słodkie samo w sobie
Tutaj się z Tobą zgadzam.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania