#

Na samo wspomnienie się uśmiechnąłem. Zbliżała się pora do spania. Przed wejściem rodziców do mojego pokoju, schowałem misia pod poduszką. Sam nie wiedziałem, dlaczego nadal o tym nie powiedziałem mamie i tacie. Ale w słowach magika było coś tajemniczego, może i nawet groźnego. Była to jednak ich tajemnica, której nie chciał za żadne skarby złamać.

Rodzice ucałowali mnie na dobranoc, zapalili z boku małą lampeczkę i wyszli. Spojrzałem na sufit. Malutkie, białe plameczki świeciły, stwarzając, że przed oczami miałem rozgwieżdżone niebo.

Przytuliłem się do pluszaka, który w dotyku był mięciutki. Nie powiedziałem właściwie jednego, miś czasami do mnie przemawiał. Domyśliłem się, że on także musiał być magiczny, jak osoba, która mi go podarowała. Niedawno go zapytałem:

– Tyki, mam pytanie. Czy inne dzieci także na urodziny dostają magiczne misie?

– Nie.

– Ale... dlaczego? – Ciekawie spojrzałem i oczekiwałem odpowiedzi.

– Bo tylko ty jesteś wyjątkowy – powiedział tyle co nic, co by wyjaśniało, dlaczego to właśnie mnie coś takiego spotkało. I nie ważne, ile razy bym go zapytał, to nigdy nie udzielił mi na to pytanie konkretnej odpowiedzi. Wyjątkowość bowiem dla mnie, nie miała sensu. Nigdy się taki nie czułem.

Miś także opowiadał mi przeróżne historie. Jedna bardzo mnie ciekawiła. Mówił o krainie, w której żył dobry król. Nawet jeśli był bardzo daleko, czułem, że jakaś siła mnie do niego ciągnęła. Wyczuwałem, że łączyło nas tak naprawdę wiele rzeczy, ale nie umiałem tego wyjaśnić. W opowieści pojawiała się także dziewczynka, która podobno chciała zmienić króla, aby stał się zły. A jeśli by się jej nie udało, czekała go śmierć. Nie podobała mi się żadna z tych opcji.

– Dlaczego? – Nastała cisza. Nie rozumiałem, dlaczego dziewczynce tak bardzo zależało, aby król był zły. Coś mi tu nie pasowało. Czekałem, aż miś opowie coś dalej.

– Dziewczyna należy do grupy tak zwanej Poszukiwacze. Wiesz, kim oni są?

– Nie, Tyki. Niby kim są? – Spojrzałem na misia.

– Są przesiąknięci złem. Ich serca ogarnia mrok. Mają oni moce, z którymi robią, co im się żywnie podoba. Palą wioski, piszą złe rzeczy na skałach, nawet zabijają niewinnych ludzi. – Na te słowa przeszły mnie ciarki. Było bowiem w tym wszystkim coś niepokojącego. Misiek mówił tak, jakby to wszystko działo się naprawdę. Używał czasu teraźniejszego, a czy czasem nie powinien mówić coś w stylu dawno, dawno temu...?

– Dlaczego Poszukiwacze mających moce byli źli? Mogli przecież pomagać królowi... – pomyślałem o magiku, który podarował mi misia. Czy on mógłby być zły? Czy tylko nieliczni się tacy stawali?

– Nie wiem. – Nie na wszystkie moje pytania misiek odpowiadał. Po chwili namysłu dodałem.

– Jakie piszą rzeczy na skałach? Możesz konkretniej?

– Złe. O złej magii. Więc powiem ci w sekrecie, że król rozkazał te wszystkie teksty zaczarować tak, aby nikt je już nie mógł odczytać. Wynajął do tego magika, co zwie się myślicielem.

– To dobry król.

– Dlatego słuchaj uważnie. – Przybliżyłem prawe ucho do misia. – Musisz kiedyś stawić czoła Poszukiwaczom i ochronić króla.

– Ja? Ale... – Zawahałem się. – Nie jestem taki silny. Nie ma od tego ochroniarzy? Niby jak mam to zrobić? Poszukiwacze mają moce, a ja nie. – Gdybym miał z nimi walczyć, pewnie przegrałbym.

– Nieprawda. Masz moc w sobie, tylko musisz uwierzyć. Poza tym, król swój zamek otoczył zaklęciami, więc ochroniarze byli mu zbędni.

– Hmm. Masz rację. Zaklęcia, świetna sprawa. Ale raczej nie dałbym rady i tak.

– Musisz tylko w siebie uwierzyć – powtórzył.

Cała ta historia śniła mi się w nocy. Dodatkowo wydawało mi się, że wybrano mnie na następce tronu. – Mnie? Dlaczego? Przecież nie jesteśmy spokrewnieni, ani krwią, ani niczym. – Stałem w wielkiej sali tronowej. Nie widziałem twarzy osoby, z którą rozmawiałem. Była zamazana. Ktoś mi wtedy przerwał i powiedział donośnym głosem.

– Ależ jesteś jednym z naszych pradawnych przodków. Wywodzisz się z tej samej linii. Masz tą samą płynącą krew, co król. – Nie mogłem w to uwierzyć. Ale z drugiej strony pomyślałem, że fajnie byłoby zostać władcą.

– No tak, ale ja mieszkam na Ziemi. Nie pochodzę z waszego świata. A jeśli miałbym być jakimś tam przodkiem, to przecież nie mogłem pochodzić z innego świata, prawda?

– Tu się mylisz. Wiedź, że za to twoja mama jest z naszego wymiaru. W dodatku jest Poszukiwaczem. Ma moc, dlatego jakimś sposobem udało się jej przedostać na Ziemię. Tę moc i ty odziedziczyłeś. – Zaśmiałem się w duchu na te słowa. Były wręcz niemożliwe. A może? Jeśli ten ktoś przede mną nie kłamał?

Nagle znalazłem się na polu walki. Walczyłem z Poszukiwaczami. Zbliżali się i łamali naszą linię obrony w zastraszająco szybkim tempie. Widziałem dziewczynę, która wytwarzała wielkie, magiczne kule ognia. Chciała czegoś. Wrzeszczała. – Oddajcie nam klucz. – Ale ja nie mogłem jej go dać. Miałem go ochraniać nawet za cenę własnego życia. Więc walczyłem z całych sił. Mierzyłem się z dziewczyną z początku spojrzeniami, po czym uderzaliśmy w siebie potężnymi strumieniami mocy, co chwilę robiąc szybkie uniki. Sekcja uderzeń cały czas ulegała zmianie.

Obudziłem się cały spocony. Prawie krzyczałem. Nic z tego nie rozumiałem. Znów znalazłem się we własnym pokoju. Usiadłem. – Więc wszyscy, w tamtym świecie uważali króla za tego złego, chociaż mi powiedziano, że był dobry – myślałem, ocierając rękawem spocone czoło. – Wierzę, że król jest dobry oraz że wszyscy Poszukiwacze są w błędzie.

– Misiu? – Misiek jednak się nie odezwał po raz pierwszy, kiedy do niego przemówiłem. – Obiecuję ci, że ochronię króla – szepnąłem do niego.

Wygramoliłem się z łóżka. Musiałem się wysikać, więc wyszedłem na korytarz i nie wiedzieć czemu, zatrzymałem się przed uchylonymi drzwiami sypialni rodziców. Nadal świeciła się tam lampa. Więc starając się nie wykonywać głośnych ruchów, nasłuchiwałem. Wtedy usłyszałem, jak tata pierwszy przemówił:

– Kochanie, tu już nie jest bezpiecznie. Dobrze wiesz, że jesteśmy narażeni na niebezpieczeństwo. – Mama zrobiła smutną minę.

– Wiem, ale ciągłe przeprowadzki na pewno źle wpływają na nasze dziecko. Widzisz przecież. On, że nie ma żadnych przyjaciół. – Tata podrapał się po głowie.

– Jednak jestem Poszukiwaczką. Masz rację. Prędzej czy później ktoś może się dowiedzieć, że tu jesteśmy. – Zamarłem. Mama była Poszukiwaczem? Z tej innej krainy, co mi się śniło? Czyżby to okazało się prawdą? – Musimy cały czas uciekać – kontynuowała. – Nie po to wymazałam swoje życie w tamtym świecie, aby tu – zadrżał jej głos – na Ziemi się czegoś bać.

– Kochanie, ciii... – Przytulił ją mąż.

– Chciałam tylko zacząć nowe, spokojne życie. A teraz ścigają nas. Król tak łatwo nie odpuści. – Dlaczego byli ścigani? Co takiego mama zrobiła? Ale zaraz. Była Poszukiwaczką. Jeśli tak, król pewnie miał w obowiązku ścigać ich, bo byli źli i zagrażali kraju. Ale nie mógł z drugiej strony tego zaakceptować. Przecież jego mama była wspaniałą kobietą, kochała go. Rodzice nie mogli mieć przed nim żadnych tajemnic. Nigdy nie mieli. Już chciałem się napięcie odwrócić, kiedy usłyszałem to. – Jeśli moce naszego synka się kiedyś przebudzą, znajdą nas raz dwa.

– Wiem. – Tata westchnął. – W dodatku poszukują kandydata na następce tronu. Myślisz, że nasze dziecko także będą brać pod uwagę?

– Nie jestem pewna. Ale uważam, że każde magiczne dziecko jest i będzie w niebezpieczeństwie. Boję się że to, co przed ucieczką się dowiedziałam okaże się prawdą...

– Jaką prawdę?

– Podobno – oblizała zaschnięte wargi językiem – wywodziliśmy się z tej samej linii królewskiej. – Męża zatkało, bowiem wcześniej o tym nie wiedział. Teraz zrozumiał, że muszą jeszcze bardziej uważać, ponieważ domyślał się, że będą najprawdopodobniej pierwszym celem. Ale szybko się otrząsnął. O więcej nie pytał.

– Czyli jutro kolejna wyprowadzka?

– Niestety.

Szybko wróciłem do łóżka. Nawet sikać mi się odechciało. Przytuliłem się do misia i nawet nie wiedziałem, kiedy ponownie usnąłem.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 10

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (25)

  • Mrocznaa 16.04.2017
    Ciekawe czy się przeprowadzą, czy zostaną tu, gdzie są xd 5
  • Tanaris 16.04.2017
    Zobaczymy :p
  • Cudowny zostawiam 5 :)
  • Tanaris 16.04.2017
    Dziękuję <3
  • Paradise 16.04.2017
    ooo super rozdział, zaciekawiło mnie na maxa :D starcie głównych bohaterów będzie mega :D zostawiam 5 i czytam dalej :)
  • Tanaris 17.04.2017
    Kiedyś kto wie, zobaczymy czy sny są prorocze w stu procentach :D
  • pasja 16.04.2017
    No to tajemnice powoli wychodzą. Poszukiwacze, ale ze snu wynika, że to źli ludzie. Czyżby chodziło o chłopca jako następcę króla. Pozdrawiam serdecznie
  • Tanaris 17.04.2017
    Chłopiec na pewno ma jakieś zadanie do wykonania. Myśli, że poszukiwacze są złymi ludźmi. Misiek wiele namieszał:D
  • Emi Ayo 17.04.2017
    Ciekawe :D Gadajacy miś hehe, byłoby ciekawie, gdyby takie istniały :p A nie, czekaj, miałam kiedyś takiego gadającego puchatka hehe i się go bałam xD Wynosiłam go z pokoju zawsze hahah. Cóż, pozostawiam 5, bo bardzoe fajne i coraz ciekawsze :)
  • Tanaris 17.04.2017
    Dzięki xD
  • katharina182 17.04.2017
    Też chcę takiego gadającego Misiaka:* oczywiście 5
  • Tanaris 17.04.2017
    Ja też :p
  • Tina12 18.04.2017
    Mam skojarzenia z tą matką z innego wymiaru ( było też tak w Darach Anioła ).
    5
  • Tanaris 18.04.2017
    Naprawdę? Fajnie xD
  • Tina12 18.04.2017
    Tanaris
    Tak tę serie przeczytałam i tam główna bohaterka też nie wiedziała, że jej matka jest nocnym łowcą jeśli dobrze pamiętam
  • Tanaris 18.04.2017
    Tina12 w takim sensie. Rozumiem :=) Tak jakoś wyszło, sama tego nie planowałam czy coś xD
  • Szymon Skolarus 21.04.2017
    Super opowiadanie, ale wystrzeliłaś do przodu. Miś pewnie okaże się portalem :)
  • Tanaris 21.04.2017
    Spewnością nm jest, tylko teraz pytanie czy na pewno się otworzy ponownie, a jeśli tak to Tyki zostanie w odpowiednie miejsce przeniesiony ;D Ale tego dowiesz się wkrótce xD
  • Tanaris 21.04.2017
    Z pewnością nim*
  • Ritha 10.05.2017
    "Rodzice ucałowali mnie na dobranoc, zapalili z boku małą lampeczkę i wyszli. Spojrzałem na sufit. Malutkie, białe plameczki świeciły, stwarzając, że przed oczami miałem rozgwieżdżone niebo. Przytuliłem się do pluszaka, który w dotyku był mięciutki." - taaakie słodkie *.*
    Fabuła coraz bardziej złożona, mieszasz światy, wprowadzasz kluczowe postaci i zagęszczasz jeszcze bardziej robiąc z matki właśnie Poszukiwaczkę. Bardzo spoczi. ;)
  • Tanaris 13.05.2017
    Tak, lubię sobie życie utrudniać :P
  • Desideria 27.07.2017
    Coś czuję, że miś zrobi niezłą sieczkę z mózgu chłopca, przez co może stanąć po złej stronie. 5 :)
  • Tanaris 27.07.2017
    Misie są złe, prawda? XD
  • Desideria 27.07.2017
    Prawda, ja jak byłam mała to kazał mi kraść ciastka!
  • Desideria 27.07.2017
    Prawda, ja jak byłam mała to kazał mi kraść ciastka!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania