Nie ma różowego paska, czyli wcale mięchem nie rzucasz. Druga odsłona może być jeszcze ciekawsza, kuuurdeee, ale i tutaj jest teges. Retrospektywne dejavu, wehikuł czasu w odwyrtną stronę - siedzi w łepetynie to wszystko, tylko potrzebny jest jakiś bodziec by to odświeżyć. Takie wspominki są najfajniejsze, bo zapamiętujemy (z obecnej perspektywy) te "miłe" dla nas zdarzenia, choć wtedy były postrzegane inaczej. Jesteśmy sentymentalni jak cholera, tylko trzeba spojrzeć bez zadęcia :-))
Komentarze (8)
Jak nie pasi, to żegnam.
Bardzo mi się podoba, serio.
Weź, bo się zarumienię xD
Dzięki, serio.
Nie ma różowego paska, czyli wcale mięchem nie rzucasz. Druga odsłona może być jeszcze ciekawsza, kuuurdeee, ale i tutaj jest teges. Retrospektywne dejavu, wehikuł czasu w odwyrtną stronę - siedzi w łepetynie to wszystko, tylko potrzebny jest jakiś bodziec by to odświeżyć. Takie wspominki są najfajniejsze, bo zapamiętujemy (z obecnej perspektywy) te "miłe" dla nas zdarzenia, choć wtedy były postrzegane inaczej. Jesteśmy sentymentalni jak cholera, tylko trzeba spojrzeć bez zadęcia :-))
Dokładnie, jak zawsze dzięki za komentarz :)))
Biedna, wpadła jej noga do kanału ı wafel się złamał. Dobry tekst na dobranoc mi się trafił 5)
No złamał się wafel xD
Dzięki:)))
początek mnie normalnie rozwalił nie mogłam ze śmiechu podoba mi się tekst oczywiście pięć
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania