skrawki
ptaki niosą okruchy. zabawnie karmią się ciastkiem z talerza.
pierwszy wyrok skazany na eutanazję bo nie tolerował opiekunki.
potem gotujemy białe szparagi dbając o każdy szczegół.
gdzieś na mapie małe szpilki i pies z drugim życiem i ptak nakarmiony do syta
owce jedzą trawę miętę i zioła
tulą młode. a porcelanowe naparstki tańczą na palcach
w tym miejscu kamień i drewno oddycha. wełna i jedwab. woda w wazonie przyjęła kwiaty.
każda rzecz oddaje i nie znika.
każde stworzenie ma swoje miejsce. to jakby adoptować straconego psa.
nie martwić się o płomień świecy.
Komentarze (7)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania