Ślad na brzegu czasu
Pędzimy w czasie, jak szybowiec na niebie,
Lecąc przez puch tak gęstych chmur,
Co przykrywają bielą swą pamięć,
A z głębi powracają wspomnienia.
Gdy zegar kolejne toczy koło,
Ozdabiając ścianę, witając ranek,
To myśli me tak bliskie, aż odległe,
Gdyż z czasem zapomnę również ten dzień.
Biegniemy w codzienności aż po jej kres,
Jak pismo kreślone u brzegu jeziora,
Które pierwsza fala gładzi jak sen,
Co znika powoli jak echo w oddali.
Pędzimy za dnia i brniemy w nocy,
Kreując swe życie jak niezapisany wers,
Ostatecznie ciało w popiele spocznie —
A ślad po nim zaginie w nurcie istnienia.
[Dostrzeż tę chwilę nim z wiatrem przeminie...]
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania