SŁÓW MOICH GRA

Możecie mnie zlinczować za niekonsekwencję w postępowaniach, niedojrzałość, czy argumenty ad personam, ale chciałam wyjaśnić pewne rzeczy czysto formalnie.

Niekiedy potrafię być zbyt wylewna, jeżeli chodzi o wyzwiska w kłótni, często obrażam innych ludzi (chyba lepiej ująć to tak, niż zaprzeczać, prawda?), ale to głównie dlatego, że naprawdę mam na co dzień do czynienia z niedowładami umysłowymi.

Nie chciałam już wczoraj mieszać, ale "niedowłady umysłowe" nie były skierowane do osób, z którymi się kłóciłam, tylko nazwałam tak indywidua, jakie miałam niestety okazję spotkać w przeszłości.

Tak, jestem za aborcją, jeżeli życie matki i dziecka, albo tylko matki jest zagrożone, jeśli dziecko ma się urodzić kompletnie chore i niezdolne do samodzielnego funkcjonowania albo ma umierać w męczarniach przez kilkanaście godzin. Tak, jestem za aborcją, jeżeli matka została zgwałcona, nieważne, ile ma lat. Nie, nie jestem za aborcją, jeżeli matka jest głupią, nieodpowiedzialną wszetecznicą. Nie jestem za aborcją, gdy dziecko jest zdrowe.

Nie będę wymieniać dalej, bo chyba dość już krwi zostało przelane wczoraj. Sama się sobie dziwię, że to mówię, w końcu wywołałam ten cały potok agresji i jeszcze dolewałam oliwy do ognia.

Nie chciałam odchodzić stąd z jakimś wielkim szumem, pisałam na profilu o wiele wcześniej, że po prostu znikam, cichutko się ulatniam, ale tak wyszło, że dodałam tu moje opowiadanie na polski. Dlaczego się zmywam? Jeżeli to kogoś interesuje, to po prostu zastanawiałam się, po co dodawać opowiadania na jakieś strony. Można pisać je w osamotnieniu, na jedno wyjdzie. A może nie na jedno? W tym właśnie tkwiło moje rozumowanie.

W szkole nie mam jak wykazać swoich, możliwe, że istniejących, umiejętności, bo tematy rozprawek i historyjek są ściśle określone przez realia programu nauczania. Właśnie z tego powodu zdecydowałam, to będzie już dwa miesiące temu, że zacznę publikować wypociny na jakiejś stronce.

Moje wady tkwią w tym, że jestem introwertykiem i z całego serca nie przepadam za ludźmi (jak wspominałam, to nic osobistego), a co za tym idzie, nie potrafię zbytnio funkcjonować w społeczeństwie, a przynajmniej nie z każdym człowiekiem.

Chyba nie będę się dalej rozpisywać.

Miałam nadzieję tylko jakoś względnie ładnie się pożegnać.

Dobranoc.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (7)

  • Nuncjusz 10.04.2016
    etam, nie uciekaj bo juz zdążyłem Cię polubić
  • Neurotyk 10.04.2016
    Nunek, Nunek, Wróci jeszcze, jak każdy, jak Ty np XD
  • Neurotyk 10.04.2016
    Dobranoc, nie będę pisał za dużo, bo nie lubisz ludzi, ale jednak po coś dajesz teksty, czyli chcesz ich opinii, a jednak ich nie cierpisz... ambiwalentna postawa. wpadnij co raz na opowi, wstaw coś, bo fajnie piszesz :)

    Ciał Bambino :)
  • Angela 10.04.2016
    Prawie wszyscy wracają, to jak chore uzależnienie : )
  • Lotta 10.04.2016
    Hmmm, nie wiem czy mogę się tu udzielić, ale spróbuję. Nie wywołałaś wczoraj potoku agresji, to miała być dyskusja. Faktycznie z Twojej winy, przez obrażanie tych, którzy się z Twoim zdaniem nie zgadzali, bo mogą, stała się agresywna. Tak samo jak i Ty możesz mieć swoje zdanie i je wyrażać. Tak więc dyskusja ma na celu ukazanie tego samego problemu, z różnych perspektyw.
  • Jared 10.04.2016
    Jestem za twoim pozostaniem tu. Ktoś musi masakrować prawaków na opowi :))
  • Okropny 10.04.2016
    Akurat, jak zaczęłaś robić się ciekawa i pokazywać potencjał, odchodzisz. #fucklogic.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania