Smak życia
kiedy życie miało włoskich lodów czar
jarmark Dominika
wtedy w Gdańsku trwał
wieczności pół stałem
aby kupić
waniliowo-czekoladowy
jego smak
robak
znaleziony na plaży
okruch brązem zmarznięty
i wiatr piaskiem wtedy
miedzy zębami chrzęścił
kawałek flądry smakował słońcem
drugiego września
spalone rogale
gorycz bolała bardzo
z cmentarza do piwnicy poszedłem
ogórków szukałem
chyba
sól
nie chciałem by ktoś ją zobaczył
w pustych słoikach
na półkach została
Komentarze (44)
Mogę postawić tylko 5, wyższej noty nie ma. Pozdrawiam
Dzięki.
Bardzo fajne poszczegolne obrazy, ale zapis sprawia, że nie mam frajdy z czytania. To, moim zdaniem, przede wszystkim wina wszechobecnego przestawnego szyku, który nie dodaje uroku. Także odchodzę z niedosytem, bo to tak jakbym oglądała klimatyczne widoki (bo klimat tu niewątpliwie jest), przez brudną szybę.
Niektórzy po prostu marzą szyby, bo to lubią, lub chcą. Nie każdemu to musi pasować.
Bardzo dzięki za zerknięcie i opinię.
Maurycy Lesniewski - ano pewnie, że nie wszyscy mażą albo wszyscy - tyle że po swojemu. Za to wszyscy mogą przedstawiać swoją opinię ;)
Tjeri za nią jestem wdzięczny :)
Witam Maurycy.
Przypomniałeś smaki.
Życia.
Fajnie to ubrałeś.
We wspomnienia.
Jeszcze wydają się świeże ;-)
Ostatnie dwie strofy.
Przeskok.
Dobre dla mnie.
Czytelnika.
Zbija nieco z tropu.
Dobra puenta.
Podoba mi się.
Pozdrawiam.
Witaj :)
Dzięki za refleksje i za to, że się podoba.
Pozdrawiam!
Obrazy pięknie ubrane w słowa, prawie namacalne. 5
Dziękuję bardzo Angelo :)
Graficzna kartka z pamiętnika, bardzo obrazowa, smakowa i nawet dźwiękowa :) 5 z plusem
Hm... :)
Miło mi bardzo, że jesteś.
Dzięki bardzo za komentarz i pięć z plusem też :)
Witam
Ładnie ubrałeś przeszłość. Właśnie takie wspomnienia są bezcenne. Pielęgnujmy je, nawet te ze solą.
Pozdrawiam serdecznie
Dzięki Pasjo za wizytę i komentarz !
Fantastyczna druga strofka, bursztyn, plaża i słońce. Piękny obrazek i smak ryby. Pozdrowienia!
Miło mi bardzo Bożeno.
Pozdrawiam gorąco!
kurde, nigdy nie byłam na takim jarmarku :(
ciekawe, czy są jeszcze i dokładnie kiedy.
Dwie ostatnie strofy przygnębiające.
Z cmentarza do piwnicy, a tam puste słoiki, których nikt JUŻ nie zapełni, i sól.
Ta sól, to wyschnięte łzy...
Ech, smutniutko :(
Jarmark dominikański - 28.07.2018 - 19.08.2018
w przyszłym roku pojadę :)
Kto chętny? :]
Ajsi jarmark D. przeważnie odbywa się w sierpniu, i trwa zwykle około miesiąca. Widzę, że masz konkretne daty na ten rok :)
Jak ktoś nie był w Gdańsku to pomimo tłoku, jest dobra pora aby go odwiedzić, bo zawsze jest sporo atrakcji.
Koniecznie się wybierz Ajsi, a potem do Sopotu na Monciak i molo... też koniecznie :)
Sorry za offtop, choć to nie do końca off-top.
Ja bym tu pojechał. Będzie we wrześniu.
https://www.youtube.com/watch?v=yTBcbwtlzi0
ja tutejszy haha
ML→ Różnie można rozumieć. Pierwsza część - ''smaczne raczej dobre wspomnienia'' - ale prawdziwy smak nadaje: sól - która została sama. To taka pierwsza myśl. Tekst ładny. Robiący ''atmosferę". Pozdrawiam→5
Widzę DD, że znasz smaki, o których nie mozna zapomnieć, wiesz na pewno jak smakuje sól.
Dzięki za wizytę i ciekawy komentarz.
Bardzo miłe obrazy. Też czasami zaglądam do słoików za ogórkami...a le tu gdzie mieszkam ciężko z kiszeniem. Pasja mnie rozczuliła teraz Ty:)
Uciekam i zostawiam sznurek czosnku... znaczy gwiazdek :)
Dzięki Justysia :)
Całkiem ciekawy szyk, dziwnie - fajnie się czyta.
Jedna rzecz zdecydowanie najlepsza: "wieczności pół" - trza mieć łeb.
Dzięki Canie.
Maurycy chcesz czy nie?
Jak się pytasz tzn masz zamiar pojechać po tekście :)
Dawaj :)
Zdenerwowałeś mnie, naprawdę
Załapałeś pięknie o co chodzi w tej zabawie z poezją i żeś mi szyk przestawił... Po co? Teraz to parodia wyszła, a mogłoby być tak pięknie... Dlaczego mi to zrobiłeś?
Betti bo ja kocham Cię denerwować? :)
Znasz mnie już trochę, powinnaś się przyzwyczaić :)
Ja już taki zostanę niereformowalny, ale fajnie, że napisałaś, że chociaż mogli być pięknie. To już coś. :)
Ostatni raz Ci wybaczam, jeszcze raz coś takiego i dobrze to się nie skończy... znasz mnie.
Ok ale Ty mnie też już znasz... :)
Miło, że zajrzałaś.
Maurycy chyba nie do końca, dzisiaj mnie zaskoczyłeś, bardzo pozytywne. Już wiem, że potrafisz więc można od Ciebie wymagać.
Dobrej nocy.
Przede wszystkim 5 za "mój" Gdańsk.. Czytałem tekst z "lubością", wspomnieniami... Uchwyciłeś "to" co umyka niektórym - a szkoda. Piękna widokówka namalowana słowami. Pozdr.
Skąd jednak cz II wiersza? Musisz mi wytłumaczyć ten smutek, który aż boli. Nie chcę się domyślać, snuć głupich teorii... Jest moc!
Witaj Riggs!
Pod koniec sierpnia byliśmy z siostrą na Jarmarku Dominikańskim. 2 września ona pojechała na rozpoczęcie studiów, nigdy juz nie wróciła. Tir uderzył w autobus, którym jechała. Potem często chodziłem po „ogórki” do piwnicy.
Podejrzewam, że bez tej wiedzy, która teraz podaję, nikt do końca nie ma szans zrozumieć tego wiersza.
Kiedy zbliża się rocznica, to takmnie zawsze bierze na wspomnienia.
To druga cześć wiersza.
Słony smak życia. Bardzo fajne smakowo odczuciowe i zgrabne zakończenie. 2 września co się wydarzyło? Nawiązanie historyczne? naciągane hmm Obrona Westerplatte ?
Nie chodzi o Westerplatte, wyżej napisałem o czym mowa.
Dzięki bardzo za wizytę.
Maurycy Lesniewski Domyślałam się że chodzi o jakieś prywatne wydarzenie, bo wiersz na osobisty wydźwięk i dotyczyło czyjeś śmierci "z cmentarza do piwnicy poszedlem" nie wiem czemu miałam tskie skojarzenie. Ale obrazu przyczyny tragedii nie widziałam, była tylko data wrześniowa nigdy bym nie wpadła na pewno na to co wyżej napisałeś, przykre bardzo i współczuję bolesnych wspomnień wrzesniowych.pozdrawiam
Często smutne i wesołe daty się powtarzają, chociaż dotyczą innych lat i wydarzeń.
Dzięki MarBe za zerknięcie i refleksje
Ubrane w zgrabne słowa wspomnienia. :)
Dzięki Tina za wizytę, jakoś mi umknęło wcześniej.
Pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania