Poprzednie częściŚmierć

Śmierć

już nie lękamy się śmierci

tam w okopach

była mi tak bliska

 

nie szeptała

krzykiem armat

każdej nocy sen skradała

 

marna z niej doradczyni

za jej radą poszedłem

przepraszam

nieznaną matkę

 

teraz czekam jej niecierpliwie

już tak wielu przyjaciół

trzyma w swej opiece

Średnia ocena: 3.2  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (11)

  • il cuore 8 miesięcy temu

    Pamiętam jak pisałeś wcześniej, nadal nie ma to wiele z wierszykowaniem i teges.
    cul8r

  • Aisak 8 miesięcy temu

    Kiedyś byłeś bardzo miłym człowiekiem.
    Co się stało?

  • il cuore 8 miesięcy temu

    Gdy byłem Freya czy teraz?

  • Aisak 8 miesięcy temu

    Freya był Fantastyczny i każdy go uwielbiał. To był plaster miodu. A ty?
    Ty jesteś straszny. Okropny, niemiły i niegrzeczny.
    Oddawaj Freyę!!!!!!!!

  • il cuore 8 miesięcy temu

    To raczej niemożliwe, trudno jest kłamać, udawać, profesjonalnie potrafią tak robić: księża i politycy.

  • Anonim 8 miesięcy temu

    il cuore, Wiewiórki sugerowały mocno, Freya miał odjazd na punkcie, nie wszystko jest zmienne, lepiej być wrednym, niż dusić to w sobie, a przezroczystej też niczego nie brakowało w różnych osłonach.

  • Aisak 8 miesięcy temu

    Niemożliwe, żeby Freya udawał, kłamał i drwił ze wszystkich. To jest po prostu straszne i niewiarygodne.

    Ok, bądź sobą. A raczej bądź nimi. Podporządkuj się. Stój na baczność i pluj, ile śliny wystarczy. Charcz i warcz.
    Koledzy cię docenią. Lodzikiem...

  • il cuore 8 miesięcy temu

    chrum: jestem samodzielny, kiedyś gdy była tu społeczność, która uciekła na T3, czułem relacje, ale ten czas minął.

  • D4wid 8 miesięcy temu

    Dlatego nie jest to w kategorii wierszy

  • Aisak 8 miesięcy temu

    Pozdrawiam Dejwid.

  • D4wid 8 miesięcy temu

    Pozdrawiam

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania