Poprzednie części: Śmierć
Śmierć
już nie lękamy się śmierci
tam w okopach
była mi tak bliska
nie szeptała
krzykiem armat
każdej nocy sen skradała
marna z niej doradczyni
za jej radą poszedłem
przepraszam
nieznaną matkę
teraz czekam jej niecierpliwie
już tak wielu przyjaciół
trzyma w swej opiece
Komentarze (11)
Pamiętam jak pisałeś wcześniej, nadal nie ma to wiele z wierszykowaniem i teges.
cul8r
Kiedyś byłeś bardzo miłym człowiekiem.
Co się stało?
Gdy byłem Freya czy teraz?
Freya był Fantastyczny i każdy go uwielbiał. To był plaster miodu. A ty?
Ty jesteś straszny. Okropny, niemiły i niegrzeczny.
Oddawaj Freyę!!!!!!!!
To raczej niemożliwe, trudno jest kłamać, udawać, profesjonalnie potrafią tak robić: księża i politycy.
il cuore, Wiewiórki sugerowały mocno, Freya miał odjazd na punkcie, nie wszystko jest zmienne, lepiej być wrednym, niż dusić to w sobie, a przezroczystej też niczego nie brakowało w różnych osłonach.
Niemożliwe, żeby Freya udawał, kłamał i drwił ze wszystkich. To jest po prostu straszne i niewiarygodne.
Ok, bądź sobą. A raczej bądź nimi. Podporządkuj się. Stój na baczność i pluj, ile śliny wystarczy. Charcz i warcz.
Koledzy cię docenią. Lodzikiem...
chrum: jestem samodzielny, kiedyś gdy była tu społeczność, która uciekła na T3, czułem relacje, ale ten czas minął.
Dlatego nie jest to w kategorii wierszy
Pozdrawiam Dejwid.
Pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania