Poprzednie części: Śmierć
śmierć
okno w cierpieniu dreptało pokojem
głęboko zanurzone w oczach
czarny kaptur
w kościstej dłoni mat ostrza
już czas
zmęczyłam się bezgrzesznie
ciało zwrócę
a duszy spokój
okno w cierpieniu dreptało pokojem
głęboko zanurzone w oczach
czarny kaptur
w kościstej dłoni mat ostrza
już czas
zmęczyłam się bezgrzesznie
ciało zwrócę
a duszy spokój
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania