***[śmierć na moim ganku...]
śmierć na moim ganku
kłębek futra
ze spojrzeniem broczącym mgłą
ogólnodostępną
mogą się w niej skryć winni
i ci powiązani zbrodnią przez krew
matka nie podniosła na mnie ręki
ale słowa ciężko dudniły o bruk
poddawałam się temu ruchowi
nawet gdy przysypiał
śniliśmy ten sam sen
niewyraźny
bo źle odlany z księżycowej formy
odkształcał twarze
pochylających się nad nami posłańców
wieści zawsze były złe
a ofiary bezbronne
naiwnością odetkanych uszu
Komentarze (13)
śmierć na moim ganku
mgła podchodzi krwią
a ofiary bezbronne
naiwnością odetkanych uszu
spiąłem to klamrą, bez pośrednich fraz, za bardzo starasz się o tzw . przerzutnie
za ostatni dystych pięć
Grain - pięknie dziękuję. Podoba mi się ta wersja mini.
śmierć na moim ganku
kłębek futra
ze spojrzeniem broczącym mgłą
- ten obraz natychmiast przypomniał mi widok mojego pierwszego, martwego psa. Baruś Pierwszy leżał na opadłych liściach klonu, a ja zrozumiałam, jaka wielka miłość i jakie wielkie oddanie właśnie odeszło z tego świata.
"Nie ma wspólnych snów" - to opinia Stanisława Lema. Lecz na jawie jest wiele wspólnych chwil i wspólnych, z naszym psem, nastrojów.
Trzy Cztery - dziękuję za poczytanie i podzielenie się z nami swoimi wrażeniami.
IgaIga, wiersza nie oceniłam. Myślę, że jeszcze nie jest "gotowy", tzn. mam wrażenie, że jest to zarys, szkic. Wymaga pracy. Pozdrawiam.
ofiary są zawsze bezbronne .....może
Jacom JacaM - ;)
"ogólnodostępną" – nic niewnoszące i brzydko brzmiące słowo. Poza tym – działa. Choć mam wrażenie, że jeszcze jakieś szlifowanie by się przydało.
Jak dla mnie czwórka
Targówek - dzięki.
Tjeri - pewnie, że by się przydało. A słówko zawsze można wywalić. Dzięki.
Iguś - ano. To się kończy, ale nie tak, jak byśmy chciały.
JamCi - ano, ano. Dziękować:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania