Śmierć niepozornej
Niepozorna Ona, stoi zamyślona.
Twarz jej niepozorna, blada cera, łzy.
Niepozorna Ona, młotem ogłuszona.
Twarz jej niepozorna, grymas bólu tkwi.
Niepozorna Ona, klęczy zakrwawiona.
Twarz jej niepozorna, krople deszczu, krwi.
Niepozorna Ona, jęczy zniewolona.
Twarz jej niepozorna, taśma z klejem, łzy.
Niepozorna Ona, milczy zawiedziona.
Twarz jej niepozorna, blada cera... i
Odpływa Ona, nie czuje już nic
czyjaś głowa chora nie dała jej żyć.
Słaba jej dłoń opada jak liść
przeklęte ostrze przecięło nić.
Komentarze (10)
Naprawdę super, 5
Dziękuję:)
Bardzo ładnie, chociaż muszę się przyczepić. "Tkwi" jest bardzo brzydkim słowem. Kojarzy się raczej z kołkiem niż wyrazem twarzy. Brak rymu sprawił, że dwa razy wstawiłaś łzy. Nawet jeśli to celowe - nie wygląda na takie, a tym samym zamierzone nie jest. Ta końcówka tak trochę odchodzi od klimatu, brzmi jak piosenka jakiegoś emo zespołu, podczas gdy pierwsza część jest zdecydowanie zamierzonym uczynkiem poetyckim. Ćwicz, ćwicz, bo potencjał i wyczucie rytmu masz.
Każde słowo w wierszu było zamierzone. Dziękuję Ci za komentarz i radę. Cieszę się z każdej opinii i zawsze biorę jej słowa do serca.
,,zaakrwawiona.'' - 2x a
Mnie się bardzo podoba i część pierwsza i druga, a druga wydaje mi się idealnym dopełnieniem pierwszej, 5 :)
Dziękuję, już poprawiłam. Takie "odstające" zakończenie było moim zamierzeniem.
Przepłynęłam przez wiersz i przyznam, że przeczytałam trzy razy :>
No ładnie wyszło, dużo treści w tak niewielu słowach. Niepozorna Ona urzekła mnie. Zostawiam 5 :)
Bardzo się cieszę i dziękuję za ocenkę☺
Jak zwykle świetny wiersz. 5
Dziękuję i kłaniam się pięknie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania