śniadanie
13 września
w aktach - dno osiągnięte
jak można o tym mówić
tak nachalnie bez klasy
tyle ciepła
tyle chęci do odbicia
dajesz ty
uśmiechu z naprzeciwka
a kto wie
może właśnie ratujesz
ten ludzki bałagan
a to nic
nic z naprzeciwka
13 września
w aktach - dno osiągnięte
jak można o tym mówić
tak nachalnie bez klasy
tyle ciepła
tyle chęci do odbicia
dajesz ty
uśmiechu z naprzeciwka
a kto wie
może właśnie ratujesz
ten ludzki bałagan
a to nic
nic z naprzeciwka
Komentarze (5)
Wiersz szufladowy, osobisty. Trudno oceniać to co Cię gniecie. 13 września co sie mogło zdarzyć: dzień całowania, Zambrów i jeszcze parę innych zdarzeń, odnotuj to w kalendarzu.
dzień całunku
Ładne, treść do mnie trafiła.
Pozdrawiam.
dzięki za to
Ładne - hehe. Jak to łatwo powiedzieć. Nie chcieli cholerniki całować? Bez klasy całowali. " ty uśmiechu z naprzeciwka" Zabawiłas mnie setnie. Pisz więcej takiej satyry.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania