Poprzednie części: spacer z sobotą za rękę
spacer między kroplami wymyślonego deszczu
grzechem jest nie widzieć anioła
wszystko jest
ponieważ nie ma nic
na pustej ulicy
deszczowe miasto
spływa w przestrzeni iluzji
w smugach zgaszonych okien
kolejne niebo
na skamieniałych skrzydłach
nagie ciało
sposobi się do lotu
Następne części: spacer
Komentarze (2)
Bardzo dobre
Dobry wiersz 5 ode mnie😊
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania